-- Religia jest dla ludzi bez rozumu. /Józef Piłsudski/
Czy wiecie może jak sobie postulujący intronizację Jezusa wyobrażają taką akcję ? Że co niby ? Że w konstytucji ma się pojawić zapis o monarchii ? Że organem odpowiedzialnym za (tu wpisać co robi taki król) jest w naszym kraju martwy żydowski prorok ? O co chodzi właściwie ? -- Odkryłem sens życia i
Już wkrótce bo 19 listopada 2016... Akt intronizacyjny na stronie Episkopatu Polski
"Przez dzieło intronizacji rozumie się, uznanie prawa Bożego jako nadrzędnego nad państwowym, którym mają się kierować także sprawujący władze: prezydent, rząd, sejm i ta czwarta władza, którą są mass media, a także ci, co od dwóch wieków kreują losy świata, nie licząc się z Bogiem i człowiekiem.
Mylicie się, że makakom wystarcza przyjemność oglądania telewizji Trwam i słuchania radyja. One sięgają po coraz to nowe podniety, aktywnie uczestnicząc w życiu kraju: Jedno jest pewne: "normalsami" nijak ich nazwać nie
Czy tylko ja przeczytałam 'Intronizacja JANUSZA króla Polski" :D Tak by było chyba bardziej adekwatnie :D
Duda, ministrowie i posłowie na intronizacji. Tak się tłumaczyli - ''Poprzednie rządy też nie wstawały z kolan przed biskupami'' Durnie przecież wiedzą, że to było dla Polski złe. Mimo wszystko nie chcą wprowadzić zmiany, dobrej zmiany. To po kiego chcieli rządzić aby dobrą zmianę? Po kiego dawali
"Ja chcę niepodzielnie panować w sercach ludzkich. Proś o przyspieszenie Mego panowania w duszach przez Intronizację" - powiedział Pan Jezus do Rozali Celak, a kiedy innym razem ukazał się jej w postaci Ecce Homo i rzekł: "Popatrz, jaki ból zadają Mi grzechy; te rany są zadane przez grzechy
...Allahu akbar. Artykuł dedykowany wszystkim tym naiwnym głupcom, którzy myślą, że intronizacja była gestem czysto symbolicznym. "W dniu, w którym intronizowano Chrystusa w Łagiewnikach w Warszawie 50 tysięcy nauczycieli protestowało przeciwko reformie szkoły; reformie, której, jak się wydaje,
No ale my nie rozmawiamy o wierze w Boga tylko o "Intronizacji Jezusa na króla Polski". Przecież to nie są tożsame kwestie. Chyba można być wierzącym i nie intronizować nikogo, nie mieć takiego pomysłu, ba- uważać to za wyjątkowo kiepski pomysł.