Katolicyzm wywodzi się z chrześcijaństwa, chrześcijaństwo z judaizmu, a judaizm z ... Egiptu?
Tischner jedynie zaprasza do rozwagi w swych osądach i myśleniu. Na co można nawrócić jeszcze katolicyzm, skoro bardzo skutecznie zniszczył kościół św. Jana już dawno, od którego zresztą wziął swój początek?
gdy Piotr pozostawał zdecydowanie bliżej dosłownej interpretacji nauk Jezusa. Pisząc wizjonerstwie Pawła biorę pod uwagę jego organizacyjny zamiar włączenia tworzącego się chrześcijaństwa w swoją ideę walki z Rzymem do samego zwycięstwa nad nim, co się rzeczywiście ziściło. Antyteologizm polskiego
No ale jednak Bashobora to był element napływowy, a ten księżulo jest chwalebnym produktem jakiegoś polskiego seminarium, synem tej ziemi. Zauważ: nikt już nawet nie udaje w polskim kościele intelektualisty. Polski katolicyzm jest przaśny do bólu. Co do tych łask: a wiesz, zastanawiam się na czym to
wawrzankaRe: Czy " katolicyzm" da się nawrócić na09.09.26, 08:35 --------------------------------------------------------------------------------------------- w.ka vs. Privus: - Tischner nie szukał dowodu, tylko sensu. Ty szukasz dowodu? Widziałem go ostatnio , chodził po ulicach w biały dzień i
przeczytasz moją dzisiejszą odpowiedź na twój post w wątku "Kto był w te święta w kościele". > Na co można na > wrócić jeszcze katolicyzm, skoro bardzo skutecznie zniszczył kościół św. Jana j > uż dawno, od którego zresztą wziął swój początek? To pytanie do Autora wątku. Ja odniosłam się tylko do
aksjomaty bez względu na ich ilość. Układ aksjomatów może być wówczas niezależny, jeśli żaden z nich nie wynika z pozostałych. A tak - jak sama powinnaś wiedzieć - nie było i nie jest, o czym świadczy cała historia katolicyzmu.
" Katolicyzm" - gorsza odmiana katolicyzmu - sposobu myślenia, co utkwił w Średniowieczu: z jakichś powodów każe wyznawcom katolicyzmu myśleć, powtarzać, że uważają za prawdę istnienie niesprawdzalnych bytów w zaświatach. W jakim celu? To proste: uwazającym tak: " wierzącym" ma być łatwiej znieść
Nie traktował bym katolicyzmu w taki jednostronny pogląd, ponieważ pod kulturą i osiągnięciami nie tylko rzymskiti musiał się ugiąć akceptując wbrew własnej deprymującej teologii zdobycze nawet przed chrześcijańskiej nauki. Intelektualną tragedią katolicyzmu i jego schizm jest nadal istniejący
interpretacyjną, rozszerzającą sens powiedzonka. Najciekawsze miejsce spotkania widzę właśnie w tej możliwości: coś, co trafnie rozpoznałam, zaczyna mnie zwodzić, gdy przypisuję temu większy zakres, niż rzeczywiście ma. Nie dlatego, że fakt przestał być faktem. Dlatego, że dołożyłam do niego