Ostatnio oglądałam w tv reportaż o matce niepełnosprawnej, ubezwłasnowolnionej dorosłej córki. Dziewczyna bez kontaktu, leżąca, wymagająca opieki 24h, matka jest jej opiekunem prawnym. Ojciec dziecka jest rencistą z I grupą inwalidzką. Tymczasem niepełnosprawną matkę nadzoruje też kurator
Mojego syna szuka kurator sądowy. Zostawił do siebie nr, oddzwoniłam, ale nie mógł rozmawiać. Zżera mnie niepokój i ciekawosc, ale bardziej strach. Syn jest pelnoletni od jakiegoś czasu. W szkole ma stopnie srednie, ale opinię bdb, wychowawczyni bardzo go chwali jako spokojnego i uczynnego,
Skoro powiedział ze to nie jest sprawa przez ktora nie mozesz spać to sie nie denerwuj. Prawdopodobnie rozpytanie. Kuratorzy tez ludzie i wiedzą ze sie rodziny stresują. U nas była kurator po tym jak syna potrącił na przejściu samochód (byl sam i mu miesiąc do 10 lat brakowało, od razu policja
Kurator, i to jakiś słaby, bo nie wiedział, że chodzi o pelnoletnia osobę 😉
Skoro z nią siedzi w ławce to kurator chce z nim porozmawiać pewnie na temat prześladowania. I tyle.
Moze sprawa dotyczy jakiegos innego ucznia i kurator robi wywiad srodowiskowy? Ciekawe, daj znac jak sie wyjasni, oczywiscie jesli bedziesz mogla.
Oj. Pewnie kurator chce zebrać od niego informacje, jak to wyglądało z boku, co się działo, no i na pewno nie tylko od niego. Nie macie się czym martwić, jak sądzę. Pokrzepiające jest jednak to, że da się coś zrobić w takich sprawach i uruchomić machinę.
A jest pewien, że żaden niepełnoletni kolega nie podał go jako osoby, która mu kupiła alkohol? Chociaż wtedy pewnie raczej szukałaby policja niż kurator. -- To z nich się biorą tryumfalni kaprale, Gorliwie podli, bezwstydnie potworni, Z rozbitych luster sumień usypują szpaler, Którym w buciorach
Oddzwonił. Wiem, że dotyczy prześladowania dziewczyny z klasy. Sprawa miała miejsce kilka miesięcy temu, że taka akcja miała miejsce wiem z wywiadówki, ale żadnych sygnałów że szkoły, że on też był w to zamieszany. Zarzeka się, że nie dokuczał, a na wywiadowce wychowawczyni do męża chwili, że on
cześć, Zestresowałam się strasznie. Wczoraj miałam skontaktować się z kuratorem - dostałam taką informację, że muszę. Założyłam sprawę o zgodę sądu na wydanie paszportu dziecku. Bo ex się nie zgadzał na wyrobienie..."nie bo nie". Po "głębokim" zastanawianiu się prawie 2 m-ce jednak nie chciał