Różnie bywa. Nie mowie, ze miałam w domu terror bo to za ostre słowo. Ale moja mama bardzo pilnowała abym miała porządek. Jak nie było...wywalała mi rzeczy. Uważała, ze tak mnie uczy porządku Ja nie czułam ze mam swój pokój, bo wszystko musiało byc poukładane wg jej poczucia estetyki. A ze jest
Pierwsze słońce, pierwsze domowe porządki – jak zadbać o czyste szyby? Wraz z nadejściem wiosny pojawia się chęć odświeżenia domu i przywrócenia mu blasku. Jednym z najczęściej wykonywanych wiosennych porządków jest mycie okien, które po zimie często pokryte są kurzem, smugami i osadami. Zamiast
Najpierw jest mój i męża, dopiero pozniej jest dzieci. A dorosłemu chłopu jak nie pasuje ze wymagam porządku to niech sie wyprowadzi.
Tusk o PiS: "Zostawili nam rekordowy dług, wszechobecną korupcję, zdeprawowane media, partyjną prokuraturę, chaos w sądach, tysiące krewnych i znajomych w spółkach, bałagan w rolnictwie, skompromitowaną dyplomację, wetującego prezydenta i partyjniaka w NBP. Kończymy porządki i przyspieszamy!" —
Ty sobie możesz schlebiać, że to wynik Twego terroru. Ja kiedy miała 5 lat wyniosłam niesprzątnięte zabawki na śmietnik (właśnie mi wypomniała, po 30 latach, zresztą słusznie), a po tygodniu sama zrozumiałam, że matka bałaganiarą nie może wymagać od swego dziecka porządku. Więc przestałam. I co?
Jak grzybnia nie wychodzi poza pokój to niech mieszka jak chce. Ale jak widzialam, ze kuchnia po robieniu jedzenia wygląda jak chlew, to owszem, zaganiała do porządku. Ale wtedy była młodsza
odpuściłam i nie ingerowałam. 2x do roku przylatywałam, to przed przylotem sprzątali, i jak odjeżdżałam, to już się zabierali za porządki, bo im za duży bałagan zostawiałam. generalnie co do jednego syna mogę powiedzieć, że bym chciała mieć tak posprzątane jak u niego w pokoju, drugi syn musi się
ostatnio postanowiłem zrobić porządki w całym domu, a przy okazji wdrożyć segregację śmieci. Polecam zacząć od dobrego kosza do segregacji – świetnie się sprawdza w kuchni. Co jeszcze polecacie do organizacji przestrzeni?
Widzisz ja mieszkam z moimi dziecmi a one nadal sprzątają w domu. Co nie zmienia bałaganu w pokoju starszej. Jej bałagan, nie mój. W częściach wspólnych utrzymują porządek wiec ok. Ona mi nie mowi co ja mam miec w gabinecie ( na biurku mam bałagan) czy w sypialni...a jej nie mowie co ma miec w
to zmienia, że dom był tylko do ich dyspozycji, więc go sprzątali w całości. nikogo innego tam nie było, zatem do utrzymania w porządku był i ich pokój i całe mieszkanie. mnei nie trzeba mówić co mam mieć w sypialni, gdyż ponieważ proces wychowawczy w moim przypadku został zakończony, i raczej