Dziewczyny byłam wczoraj na katolickich randkach,chyba już 3 raz.Najpierw msza o męża i żonę a później zabawa.Z racji postu były randki na zasadzie panie zamykają oczy i panowie do nich podchodzą a później jest rozmowa.Nastepnie panowie zamykają oczy itp.Oczywiscie poczęstunek był w formie
Mój dawny, bardzo dawny, ‘fuck buddy’. Nie widzieliśmy się przez lata, nie rozmawialiśmy przez wiele miesięcy. Odnowiliśmy kontakt po jego wylewie, jakieś pół roku temu, może trochę więcej. No i dziś zaproponował ‘randkę’ a mnie serce zaczęło bić jak oszalałe - taka bardzo fizyczna reakcja. Mam
kadfael napisała: > Katolicy w wielkim tygodniu urządzają randki? Aha. Urządzają. W Wielkim Poście zakazane są "zabawy huczne", a nie randki jako takie.
Katolicy w wielkim tygodniu urządzają randki? Aha.
Myślę że poza katolickimi randkami może być łatwiej -- Sami Wiecie Kto
Nie no, to ma być randka w celu stania się. Inaczej to po co? -- Like medieval royals with syphilis, she went suddenly mad.
Ale te kobiety nie latają po randkach katolickich bo umieją znaleźć faceta -- Sami Wiecie Kto
eva_evka napisała: > Przepraszam. Gdzie są te katolickie randki? Dla koleżanki pytam. Na upoluj singla na pewno byl wariant chrześcijański.
Rychło w czas założyłaś ten wątek...Randka została zdjęta z anteny kilka miesięcy temu.
analoga_niet napisała: > Ale te kobiety nie latają po randkach katolickich bo umieją znaleźć faceta > Niestety to nie jest kwestia umiejętności, tylko najczęściej przypadku.