Hej, dawno nie pisałam ale nadal jestem singielką, miałam bardzo długą przerwę w randkowaniu. Pisałam tu że jestem pielęgniarką na oddziale ortopedycznym i w tym aspekcie nic się nie zmieniło. Przez zastępcę szefa zostałam umówiona na randkę z jego kolegą. On jest ze Środy Wielkopolskiej i
Pisaliście gdzieś panowie, że jeździcie daleko na randki. Ciekawi mnie, co wami kieruje? W ogóle jak się odbywa umawianie bo rozumiem, że to znajomości internetowe. Piszecie ileś czasu czy od razu spotkanie? Jeśli spotkanie będzie fajne i będziecie chcieli dalej się spotykać to ile tak zamierzacie
Ja kiedyś pisałam z kolesiem z Australii. Nie doszło jednak do randki a co dopiero rozmowy, kto miałby się przeprowadzić... Zaczęłabym od wakacji (u mnie lub u niego) a później 'sie okaże'.
Miałem już kilka razy taką sytuację, że poznałem kogoś na wspólnych zajęciach i umówiliśmy się na następne. Nawet nie na randkę. Raz wyszedł z tego nawet jakiś związek na odległość, choć na początku nie było mowy o jakimkolwiek związku. -- Każde dobro zostanie ukarane.
Zmarzniesz w tej nocnej koszuli. Ja niestety nie chodzę na randki, więc nic nie zakładam. Na obiad naleśniki z jabłkami. Miłej randki ortopedycznej!
Jeśli twoja atrakcyjność to mniej niż 5/10 to będzie trudność znaleźć taką liczbę kobiet chętnych na randkę.
To już lekarze umawiają się na randki z pielęgniarkami?
Ile miałeś pierwszych randek od początku ub. roku?
Czyli jak randka ortopedyczna, to to może być przypadek dupy na boku?
Chce to niech robi na pierwszej randce. Ja mówię o feedbacku po stronie faceta.