Renee Zellweger walczy o godność kobiet po pięćdziesiątce. Wiem, chodzi jej o kosmetyki a nie o zabiegi chirurgi plastycznej (czy jak to zwał), ale jednak trochę to dziwne (?). I teraz dwie wersje: albo jest bezczelna, albo... No właśnie, nie wiem co
Renee Zellweger w "Bridget Jones's Diary" ma szanse 12 do 1 na najlepsza aktorke. Nic dziwnego bo film jest beznadziejny,taka filozoficzna, nudna,europejska produkcja,gdzie powinno sie dostac Oskara za dosiedzenie do konca filmu. Za to "Nurse Betty" z ta sama aktorka to prawdziwy przeboj.
hania_76 napisała: > dlaczego Zellweger jest tak obsypywana nagrodami za swoją > rolę? Nie dość, że nie ma za grosz wdzięku ani sexappealu, to jeszcze nie > potrafi śpiewać. No i przy Zeta Jones wypada naprawdę maaaaarniutko. Absolutnie się z Tobą nie zgadzam. Mi się Renee Zellweger podoba od dawna