Zastanawiam się nad sensem istnienia Róży. ` Zdaje się, że rozumiem zamysł- Róża nie jest konwencjonalnie atrakcyjna (wczesne lata 2000 i heroin chick trzyma się mocno), nie umie odnaleźć się w klasie ani w domu, nieśmiała, nie radząca sobie- pokazanie, że taka dziewczyna jest osobą wartościową i
Się dowiedziałam, że róże najlepiej jest sadzić jesienią a nie wiosną. Choć niektórzy twierdzą, że właśnie wiosną, bo wtedy roślina ma czas na aklimatyzację. No ale pal licho, kupiłam cztery: Black Prince, Alinka, Mister Lincoln i Souvenir de Baden - Baden. Mąż mnie albo zabije albo się ze mną
kooreczka napisał: > Zastanawiam się nad sensem istnienia Róży. ` > Zdaje się, że rozumiem zamysł- Róża nie jest konwencjonalnie atrakcyjna (wczesn > e lata 2000 i heroin chick trzyma się mocno) Zdaniem wszystkich, z autorką włącznie i na czele, Róża jest pięciogwiazdkową pięknością. To za nią
Ja bym tylko chciała usłyszeć/ zrozumieć o co chodzi w wytłumaczenie Gaby, że "Róża nigdy nie zawodzi" (czy jak tam to szło), podczas gdy sytuacja wskazywała na spory zawód ze strony Róży. Tam coś było więcej? Czy zaręczyny w stogu usprawiedliwiły potencjalne niezręczności towarzyskie? -- Humanizm
kooreczka napisał: > Zdaje się, że rozumiem zamysł- Róża nie jest konwencjonalnie atrakcyjna (wczesn > e lata 2000 i heroin chick trzyma się mocno), nie umie odnaleźć się w klasie an > i w domu, nieśmiała, nie radząca sobie- pokazanie, że taka dziewczyna jest osob > ą wartościową i może kogoś
ako17 napisała: > No przecież "Słoneczko" Marii Buyno-Arctowej. Zaczęła w "Noelce" i do "Imienin" nie skończyła? No to może faktycznie nic dziwnego, że nie miała o czym rozmawiać z koleżankami w klasie ambitnych uczniów w dobrym liceum. A tak poważnie. Róża wcale nie była wyjątkowo oczytana czy
ako17 napisała: > Taki wybór jest pochwalany przez Autorkę. Tak, to w zasadzie zamyka dyskusję. Dziecko jest miłością, która stała się widzialna, a Róża jest kłębowiskiem pochwał autorki, który stał się widzialny. Wątki dziwaczne wynikają z tego, że autorka czasem się gubi w tym, co pochwala, a
Szukać ludzi poza klasą, a w klasie utrzymywać poprawne kontakty- to samo czeka nas w dorosłym życiu, obojętnie gdzie pójdziemy. Zwłaszcza, że- jak tu zwrócono uwagę- Róża nie jest ani oczytana, ani specjalnie wrażliwa-koleżanki nie podobają się jej a priori, mimo, że sama ma niewiele do
dużo bardziej rozrośnięta, ma mnóstwo zielonego, ale ma mniej kwiatów, które są też mniejsze. Nie wiem, czy to przypadek, czy kwestia cięcia. Jak, kiedy tniecie clematis? RÓŻE - czy to kwestia odmian, czy sposobu prowadzenia róż, zeby kwitły przez całe lato?
kooreczka napisał: > Zastanawiam się nad sensem istnienia Róży. ` > Zdaje się, że rozumiem zamysł- Róża nie jest konwencjonalnie atrakcyjna (wczesn > e lata 2000 i heroin chick trzyma się mocno), nie umie odnaleźć się w klasie an > i w domu, nieśmiała, nie radząca sobie- pokazanie, że taka