Moja kolezanka stracila wczoraj synka. Za tydzien miala miec cesarke. Dostala w nocy bardzo silnego krwotoku, w szpitalu zrobili USG, dziecko bylo uduszone, szybka cesarka, a kolezanka w spiaczce farmakologicznej caly dzien. Stracila duzo krwi. Czy mozna bylo tego uniknac? Tzn. nie rozumiem skad
się, że przyjęcie było małe, skoro robione w domu i domowymi siłami gotowano potrawy. Goście też nie zjedli wszystkiego, Pulpa i Nutria chowają resztki, była też wzmianka, że została chyba połowa tortu. A z drugiej, skoro Milicja wyrzuca niedopałki z kilku popielniczek, to brzmi jakby tam ładnych
To Mariusz jest mordercą! - mówiła rodzina Magdy. - To ona zabiła - przekonywała matka Mariusza. Tymczasem krakowski sąd uznał, że do uduszenia 9- miesięcznego Danielka przyczynili się oboje rodzice. age=text&list_position=1
Czasem słyszę albo czytam o dzieciach uduszonych przez owiniętą wokół szyi pępowinę. Ale czegoś nie rozumiem. Przecież dziecko połączonę pępowiną z matką nie oddycha płucami, tlen otrzymuje z krwią przez pępowinę, więc jak opętlenie może przyczynić się do uduszenia ? Wytłumaczcie mi !
- no i mamyt tragiczny skutek lansowania postaw satanistycznych przez TVP. Chodzi mi o zatrudnienie niejakiego Nergala w charakterze jurora w programie muzycznym.
pbsmażyłam z obu stron - bo tak robiła moja mama, wrzuciłam do garnka z małą ilością wody co by się udusiła. i już widzę, że znów wyjdzie mi zelówka proszę o podpowiedzi jak dusić żeby udusić i dało się zjeść? :)))) -- justynka takwyglądam jak ryczę! my
Nie mogę się otrząsnąć po dzisiejszej "interwencji" w Polsacie :-((( 15- miesięczny chłopczyk zagłodzony i wreszcie uduszony przez matkę... Czy to się nigdy nie skończy?!
Chyba nie zrozumiałem treści artykułu. Jakie znaczenie ma to,że zabójca był strażakiem? Może udusił żonę wężem strażackim,albo do przewiezienia zwłok użył wozu strażackiego? Nie robię sobie żartów z tej tragedii. Pytam tylko,czy żony strażaków mają się od teraz bać mężów,bo tak właśnie zrozumiałem
Bardzo proszę o interpretację. To nie był mój sen, ale też w nim byłam. Koleżance śniła się ona sama, jakaś nieznana dziewczyna i ja. Leżałyśmy wszystkie trzy; ona z prawej, ja w srodku a ta dziewczyna z lewej strony- martwe na brzegu pola, gdzie rosło dojrzałe żyto. Koleżanka patrzyła jakby na nas
uduszę Cię Arcykr za ten wątek na Katowicach. Zastanów się na drugi raz , co otwierasz , bo chyba nie przeczytałeś tego do końca !Narobiłeś niepotrzebnego dymu ! teraz Niemcy mają używanie !