Polecam przesłuchanie i zapoznanie się z tekstem utworu, o którym piszę poniżej. Jest to tekst zainspirowany pewnym wierszem Juliana Tuwima (swoista przeróbka tego wiersza). Utwór ten ma moim zdaniem kilka bardzo fajnych aspektów: • bardzo fajny, ironiczny i ciekawy tekst • ciekawa warstwa
Dzień dobry, poszukuje wiersza o Ikarze. Nie mam jednak na myśli wiersza „O Ikarach wciąż głoszą”. Nie pamiętam z niego za wiele. Wydaje mi się, że był polski, on raczej wyrażał zrozumienie dla Ikara.
Białe wiersze są gupie. Chyba zacznę pisać czarne. Czarny charakter pasuje do czarnych wierszy. Tylko że po przeczytaniu czarnego wiersza, normalny człowiek zwariuje. A kobieta nie zrozumie.Przestraszy się bezrozumnie. Chyba jednak nie będę tworzył czarnych wierszy. Trochę szkoda.
wybitniemondry napisał: > Białe wiersze są gupie. > Chyba zacznę pisać czarne. ~~~~~~~~~~~~~ Za Murzyna chcesz robić?:D Czym są czarne wiersze? Poezja afroamerykańska odnosi się do wierszy pisanych przez Afroamerykanów w Stanach Zjednoczonych . Jest to podgatunek literatury afroamerykańskiej,
, panowie szlachta!” Tresci te maja moim zdaniem zdecydowanie lewicowy charakter. Dla swoistej przeciwwagi posluze się cytatem z innego lewicowego poety (jak ktoś woli to „komunistycznego poety”) – Wladyslawa Broniewskiego – poniżej fragment z wiersza „Bagnet na broń”. Są w ojczyźnie rachunki
Witam. Emama wie wszystko. Wiersz szkolny z lat 90 tych rozpoczynający sie słowami spokojną noc Panie daj nam przed świtaniem łagodny powie posród sianożęci abyśmy byli spokojni i wypoczęci itd. Jaki to autor i tytuł. Tak mnie naszło przy okazji przygotowań syna do egzaminu i nie odnalazłam w necie.
stefan4 napisał: " Bo to było takie nudne... Zawsze wolałem pisać własne." Pisac wiersze wymaga umiejetnosci "dawania do zrozumienia" uzywajac slow. Nielatwa sprawa i trudno sie tego nauczyc. Mnie inspiruja slowa niektorych piosenek Bitelsow na temat pracujacych kobiet czy na temat ich rodzinnego
irsila napisała: > Czym są czarne wiersze? Jądrem ciemnoci są. I kresem mojej światłości. I miłości. Czyli wszystkim.
Cierpię straszliwie. Już nigdy powącham zapachu młodej kobiety/dziewczyny. Kurcze, miał być biały wiersz. No ale te wsponiemnia są mocniejsze. Jebać starość!!!
Przy okazji watku o nadmiarze przypomnial mi sie wiersz z lat chyba 80-tych, i chyba autorstwa Jonasza Kofty. Googluje, googluje i nic. A szlo to mniej wiecej tak: Nikt zapewne z Panstwa nie zaprzeczy, ze otacza nas ogromna ilosc rzeczy, z ktorych kazda kusi jak Mefisto, i/a te rzeczy to jest