emocjonalnie od własnego dziecka. Czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia albo jakąś radę dla mnie? Czy może walczyć jednak o tą relację? Jestem wykończona jego zachowaniem i cieszę się, że już niedługo się wyprowadza.
Niby cywilizowany świat i każdy chce o sobie myśleć dobrze, nikt nie chce być chamem a kulturalne zachowanie, podstawowa kultura wobec drugiego człowieka zarezerwowana jest dla ludzi o wyższym statusie społecznym czyli łatwiej być chamem wobec kelnerki albo dostawcy ubera, czy jakiejś nacji która
Problemem z rejestracją małżeństw neutralnych płciowo może być, jak się okazuje, system informatyczny Źródło, urzędnicy nie wiedzą bowiem jak Źródło się zachowa, kiedy wprowadzi się doń dwa pesele o takiej samej płci. Jak sądzicie, jak się zachowa Źródło?: 1) zawiesi się ze wstydu lub zazdrości 2) z
A co zrobiła przez te 20 lat? Pozwalała na takie zachowanie.
Zdecydowanie. W momencie spięcia nie dochodzi się do wniosków, za dużo emocji. A gdy się usiądzie i jeszcze rozgraniczy uwagi na zachowania nie do przyjęcia, a zachowania w normie, ale takie, których po prostu nie lubimy, ale ma się do nich prawo, to można całkiem sporo uzyskać.
analoga_niet napisała: > Ale to jest właśnie ta granica. Jak z różnymi chamusiami którzy nie rozumieją „ > nie życzę sobie” ale jak dostaną parę razy własną bronią to dociera > Granie w grę chama? Czego to go nauczy? Że skoro matka może, to czemu nie on. I że skoro tak, to nie ma w tym nic złego. I
Nie, samoobrona nie jest tym samym co atak. To jest dorosły człowiek i za swoje zachowanie on ponosi odpowiedzialność -- Sami Wiecie Kto
hanusinamama napisała: > > Mowimy o przeświadczeniu, że jest najlepszy, najmądrzejszy i najważniejszy. Akurat zachowanie jakie opisuje Wpore nie jest charakterystyczne dla osoby przekonanej że jest najlepsza i najwazniejsza. Jest natomiast bardzo charakterystyczne dla osoby która uważa że powinna
bene_gesserit napisała: > analoga_niet napisała: > > > Ale to jest właśnie ta granica. Jak z różnymi chamusiami którzy nie rozum > ieją „ > > nie życzę sobie” ale jak dostaną parę razy własną bronią to dociera > > > > Granie w grę chama? Czego to go nauczy? Że skoro matka może, to czemu nie on. I >
A skąd wiadomo, że pozwalała? Zachowania ludzi się zmieniają. Sądzisz, że ten chłopak już jako dwulatek był przemądrzały i umniejszał rodzeństwu? To się mogło zacząć dziać na etapie dojrzewania.