Jedna osoba podaje zdrobnienie i imiona, od których to zdrobnienie może pochodzić. Pozostałe osoby wybierają, która pełna forma podoba im się bardziej. Na początek zacznę: Nika - Weronika, Berenika czy Nikandra? -- Nowy nick Annthonki
Chodzi mi o te wszystkie imiona jak Pola, Lena, Nika, Kuba, Bartek czy Maks. Dla mnie to jednak wyłącznie zdrobnienia. Od Pauliny, Heleny, Weroniki, Jakuba itd. Ale w sumie... Bartosz to historycznie w końcu też zdrobnienie, a jednak nie odbieram go zdrobnieniowo? Może to kwestia długości, w sensie
Przewertowałam kilka źródeł, a takze kilka wątków na forum, gdzie podaję się, że zdrobnienie Aleksandra wzięło się od wpływów ukraińskich, gdzie formalnie była to Oleksandra. Jednak tam zdrobnieniami od Oleksandry była Olesia lub Sasza, a od Olgi- Ola, Oliczka. Więc zmodyfikowalismy imie z Ukrainy,
Ja właśnie słyszałam Amę jako zdrobnienie Anny Marii
Dwa razy słyszałam Polę jako zdrobnienie od Pauliny.
Amanda (ale to do czego mi zdrobnienie pasuje, a nie wybór imienia w moim guście 😉)
> posłanka Paulina Matysiak używa takiego zdrobnienia Też mi się nasunęła. :)
Tak, Kaja to zdrobnienie od Katarzyny, a ja trochę przewrotnie zrobiłam Kasię od Kai.
Racja, np. posłanka Paulina Matysiak używa takiego zdrobnienia. Ale już nie dam rady edytować tego wpisu.
Spotkałam się z Inką jako zdrobnienie od Eweliny (EwelINKA) i od Ireny. Z podanych przez Ciebie podoba mi się Inga.