W których krajach bezdomne psy mają najlepiej i najgorzej? Najgorsze kraje dla bezdomnych psów. Szokujące praktyki władz Turcja, Maroko, Chiny, Pakistan i Egipt zostały wskazane przez Humane World Animals jako najgorsze kraje dla bezdomnych psów. Holandia, Indie, Meksyk, Bhutan i Tajlandia zajmują
volta2 napisała: >sugerujesz, że bezdomny to alkoholik i do rana nie wytrzyma z puszką piwa w tobołku? volta, Ty widziałaś kiedyś bezdomnego w Polsce? I tak, w Polsce bezdomny to z reguły alkohoik. Rzadko kiedy, to nie jest alkoholik, choć takie przypadki są. Dla bezdomnych są w Polsce noclegownie i
bo tam cieplo... ale w New York - gdzie zima moze byc i minus 20 stopni - to ja wysiadam: .
Zostałam zaczepiona przez bezdomnego, na oko przed 40, który poprosił, żebym mu kupiła coś do jedzenia, bo nie jadł dziś nic, a było ok południa. Weszliśmy wspólnie do najbliższego spożywczego, pan wybrał sobie, co chce zjeść, rzeczywiście jedzenie, bez alko. On wybrał, ja za niego zapłaciłam. Wziął
Gdyby na mrozie pod moją furtką leżał pijany bezdomny (jakikolwiek bezdomny też) to tym bardziej zadzowniłabym na policję. Rano mógłby być już trupem. Zresztą kiedyś zgłosiłam takiego pijaka policji, leżał praktycznie przy drodze zaledwie 500m od komisariatu. Noc miała być chłodna.
eva_evka napisała: boję się obcych, bezdom ych osób (tak , mam z tym problem). Ja się bardziej brzydzę bezdomnych niż boję. Ileś razy w swoim życiu musiałam się ewakuować z tramwaju bo wsiadł bezdomny (taki był smród). Dużo z bezdomnych śmierdzi, są brudni, zawszeni, może jeszcze mają pluskwy lub
Tak, tak, to że dużo forum owieczek tak twierdzi , to akurat oznacza dokładnie nic. Niestety nie widuję bezdomnych zgarnianych masowo do ematkowych SUV-ów, a szkoda, bo byłoby ciekawie to zaobserwować. Bo samych bezdomnych już widuję zdecydowanie więcej i częściej niż bym sobie życzyła. -- Wstając z
Czy zdarzalao Wam sie byc w nocy na Chopina ?Hale odlotow okupuja bezdomni a od 4 rano sa juz dzikie kolejki podroznych kiedys tez tak bylo?
U nas są posty na lokalnych grupach o koczujących bezdomnych w poczekalniach autobusowych lub na dworcach.
To żaden stereotyp, taka jest niestety prawda, że większość (powtarzam większość, nie wszyscy) bezdomnych to alkoholicy.