18+
Uwaga!

Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych

Mam co najmniej 18 lat. Chcę wejść
Nie mam jeszcze 18 lat. Wychodzę

"Czułam, jak moja twarz odpada, paruje, pali się żywcem". Miała 24 lata, gdy padła ofiarą zemsty byłego

Ma za sobą ponad 400 operacji i niewykluczone, że w przyszłości czekają ją kolejne. Katie Piper jest dziś szczęśliwą żoną i mamą dwóch córeczek. Ponad 14 lat temu brytyjską prezenterkę spotkała jednak wielka tragedia, która na zawsze zmieniła jej życie.

To był rok 2008. 24-letnia wówczas Katie Piper była prezenterką jednego z programów telewizyjnych i pierwszą wicemiss Winchesteru. Chciała rozpocząć również karierę w modelingu. Gdy na swojej drodze spotkała miłośnika sztuk walki Daniela Lyncha, nie przypuszczała nawet, że ta znajomość wpłynie na całe jej późniejsze życie. 

August KowalczykUciekł z Auschwitz. Po latach wrócił do obozu, aby zagrać rolę więźnia

Zobacz wideo Atak kwasem w Kaliszu. Policja prosi o pomoc w rozpoznaniu mężczyzny

Myślała, że umawia się na randkę z wielbicielem. Wspólny wyjazd za miasto okazał się koszmarem

Lynch już od jakiegoś czasu śledził karierę Piper. W końcu odważył się ją zaprosić do znajomych na platformie Facebook i na randkę. Katie zgodziła się, nie wiedząc, że mężczyzna ma za sobą wyrok za oblanie wrzątkiem twarzy mężczyzny. Po dwóch tygodniach umawiania się para zdecydowała się wybrać na weekend za miasto. Zarezerwowali pokój w hotelu Bayswater w Londynie. Wtedy rozpoczął się koszmar.

Daniel pobił 24-letnią Katie, związał ją i brutalnie zgwałcił. Na koniec zadał jej dodatkowo kilka ciosów nożem. Po wielu godzinach tortur mężczyzna odwiózł Piper do domu. Ta od razu udała się do szpitala. Nie złożyła zeznań, gdyż bała się reakcji Lyncha. Gdy wróciła ze szpitala, powiadomiła go, że zrywa z nim kontakt i zagroziła, że jeśli będzie ją nachodził, to zawiadomi policję.

Oprawca nie dawał za wygraną. Wydzwaniał, nagrywał się na sekretarce, pisał listy i błagał o ostatnie spotkanie. Ostatecznie udało mu się namówić Katie, aby przeczytała pożegnalnego maila. Jako że dziewczyna nie miała w domu dostępu do internetu, dobrze wiedział, że będzie zmuszona opuścić mieszkanie i udać się do kafejki internetowej. To była część zaplanowanej zemsty, która zmieniła życie Piper na zawsze. Po wyjściu z domu okazało się, że na Katie czeka niejaki Stefan Sylvestre. Mężczyzna oblał ją kwasem na zlecenie Lyncha. Substancja poparzyła jej skórę twarzy, szyi i dekoltu. - Czułam, jak moja twarz odpada, paruje, pali się żywcem. - wyznała po latach w rozmowie ze Sky News.

Na początku błagała rodziców, aby ją zabili. Piper przetrwała trudny okres i ma za sobą ponad 400 operacji 

Poparzenia trzeciego stopnia i rozległe obrażenia twarzy, przełyku oraz żołądka sprawiły, że lekarze za sukces uznali już uratowanie życia Katie. Przez 10 dni przebywała w śpiączce farmakologicznej. Po wybudzeniu jej stan nie tylko fizyczny, ale i psychiczny był na tyle zły, że prosiła rodziców, aby ją zabili. 

Bliscy i lekarze jednak się nie poddawali. Usunięta została stopiona skóra i zastąpiona substytutem z pleców i pośladków. Medykom udało się uratować dziewczynie wzrok w jednym oku, a podczas kolejnych operacji odtworzyli jej uszy, nos, policzki i powieki. Przez długi czas Katie zmuszona była nosić przez 23 godziny na dobę specjalną maskę, której zadaniem było nawilżenie przeszczepionej skóry i spłycenie blizn po kolejnych zabiegach. Nie był to natomiast jedyny problem, ponieważ początkowo obrażenia uniemożliwiały Piper jedzenie i samodzielne picie. 

Katie Piper postanowiła "zło dobrem zwyciężać" i stała się wsparciem dla innych 

To właśnie najbardziej mama i siostra Katie mobilizowały ją w walce o samoakceptację i przyszłość. W końcu udało się jej przepracować ten trudny rozdział życia, w czym niewątpliwie pomogło jej napisanie książki "Piękność". - Psychologowie doradzili, abym w ramach terapii spisywała codziennie swoje uczucia. Tak zaczęłam prowadzić dziennik. Potem stał się on dla mnie pomocą przy tworzeniu książki. (...) To było jak zamknięcie złego rozdziału w moim życiu. - wyznała w Party. 

Camilla Parker-BowlesPrzez lata była "tą trzecią". "W końcu się z tym pogodziłam"

Pod koniec 2009 roku założyła zaś organizację charytatywną, aby uświadamiać społeczeństwo o sytuacji ofiar poparzeń, ale też innych urazów. - Uważam, że to właśnie inni ludzie i ich wsparcie odgrywają tak właściwie najważniejszą rolę w rekonwalescencji skrzywdzonego człowieka. I co najważniejsze, motywują do walki o siebie, nie pozwalając poddać się depresji." – stwierdziła w rozmowie z ofeminin.pl. Ponadto w 2009 roku Piper wzięła udział w filmie dokumentalnym pt. "Katie: My Beautiful Face".

Jeden z oprawców Piper jest już na wolności. Drugi wkrótce również będzie miał na to szansę 

Zarówno Daniela Lyncha, jak i Stefan Sylvestre zostali skazani na dożywocie z możliwością przedterminowego zwolnienia. Skorzystał już z niego Stefan, który po odbyciu 6 lat kary wyszedł na wolność, gdyż "sąd nie widział przeciwwskazań" w tym aspekcie. Ma jednak zakaz kontaktu z Piper i Lynchem oraz wyznaczoną godzinę policyjną. Daniel będzie mógł się ubiegać o wcześniejsze zwolnienie w 2025 roku. 

Jak obecnie wygląda życie Katie Piper? Kobieta spełnia się prywatnie i zawodowo 

Piper skupia się przede wszystkim na działalności charytatywnej. Obecnie 38-latka wciąż boryka się z problemami z przełykaniem, ale też nie pije herbat czy nie odpala świec, bo się po prostu boi. Poza karierą Katie może pochwalić się również udanym życiem prywatnym. - Teraz wiem, że to moi bliscy, mój mąż i córka, byli tym, do czego dążyłam przez całe życie. I mimo że założyłam rodzinę w innych okolicznościach, niż planowałam, to najważniejsze jest w tym wszystkim to, że ona jest. I że dzięki niej czuję się szczęśliwa i spełniona." – zdradziła w wywiadzie dla portalu ofeminin.pl. W 2015 roku prezenterka poślubiła Richarda Jamesa Suttona, który z zawodu jest konstruktorem i stolarzem. Małżeństwo jest też szczęśliwymi rodzicami dwóch córeczek — Belli i Penelope. 

 

Jedno z ostatnich zdjęć zaniepokoiło fanów Piper. Katie jest po kolejnej operacji

Ostatnia operacja, jaką przeszła Piper, to zabieg oczu. Jak przyznała w instagramowym wpisie, gdy mąż zauważył na jej oku czarna małe kółko, to miała nadzieję, że "może znowu ma źrenicę". Wkrótce pojawił się jednak ból, światłowstręt i mdłości. Po konsultacji lekarskiej okazało się, że czarne koło było dziurą w oku, a oko uległo perforacji. 

 
Więcej o: