Nie idzie za trendem urlopowiczów na all inclusive. Alternatywa pana Tomasza zachwyca internautów

Wakacje all-inclusive są dla wielu osób prawdziwą definicją odpoczynku. Leniuchowanie nad basenem, picie drinków i cała masa jedzenia, którego nie trzeba gotować. Niestety często oznacza to dodatkowy bagaż w postaci kilogramów. Pan Tomasz ma jednak alternatywę dla tego obszaru.
Pokazał alternatywę dla tego, co robi większość osób na all-inclusive
woper_td/TikTok

Wakacje all-inclusive polegają głównie na odpoczynku i braku jakichkolwiek zmartwień. Wiele osób zapomina wówczas o wszystkim i chętnie przez całe dnie objada się masą niezdrowego jedzenia, które zapijają później słodkimi napojami i alkoholem. Pewien mężczyzna jednak wyłamał się z tego schematu i pokazał alternatywę na TikToku.

Zobacz wideo Nieoczywiste miejsca nad wschodnim Bałtykiem [VLOG]

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Wakacje all-inclusive zazwyczaj mają ten sam schemat. Pan Tomasz nie chce nim podążać

Wakacje typu all-inclusive są popularne na całym świecie. Jak donosi portal podroze.gazeta.pl, w zeszył roku, aż 84 proc. turystów z Polski wybrała tę opcję, jadąc na zagraniczny urlop z biurem podróży. W taką ofertę zazwyczaj wliczony jest przelot samolotem, transport i zakwaterowanie na miejscu oraz drinki i wyżywienie. Wycieczki czy SPA często są dodatkowo płatną opcją fakultatywną. Osoby wybierające tę opcję zazwyczaj kierują się ofertą gastronomiczną hoteli. W końcu nielimitowane jedzenie i drinki przy basenie brzmią jak prawdziwa definicja urlopowego wypoczynku. Nic dziwnego więc, że często do domu wracamy z dodatkowymi kilogramami. Pan Tomasz ma jednak pewną alternatywę jeśli chodzi o to. Jego nagranie zatytułowane "Większość ludzi na all-inclusive, tymczasem ja" zyskało już ponad 13 tysięcy polubień i setki komentarzy. Na początku przedstawił on sceny dobrze znane wszystkie osobą, które były kiedyś na all-inclusive: jedzenie ogromnych porcji niezdrowego jedzenia, picie piwa i popijanie drinka kolejnym drinkiem. 

Wypoczynek w wersji pana Tomasza. Głosy internautów na temat alternatywy są podzielone

Kolejna część natomiast pokazała, jak pan Tomasz korzysta ze swoich wakacji w opcji all-inclusive. Talerz po brzegi wypchany frytkami zamienił na owoce. Zamiast opalania się na brzegu, pływa w basenie. Nie straszne mu również bieganie i podziwianie okolicznych widoków czy ćwiczenie w swoim pokoju hotelowym. Pokazuje tym samym, że wakacje all-inclusive nie są równe dodatkowym kilogramom. W komentarzach nie brakowało wielu słów uznania względem alternatywy pana Tomasza. Internauci pisali mu:

Super, że potrafisz przełamać kanony "all inclusive" i byczysz się aktywnie
I to się nazywa odpoczynek

Nie każdy był jednak pod wrażeniem. Część osób stwierdziło, że wakacje są po to, żeby odpoczywać, a nie ćwiczyć i trzymać się ścisłej diety. Jeden z nich napisał w komentarzu:

Po to biorę all inclusive, żeby żreć, pić, leżeć i nic nie robić. To jest dla mnie najlepszy odpoczynek, bo w domu nie umiem leżeć i nic nie robić
Więcej o: