Barbara Nowacka ceni swoją prywatność. W związku z Maciejem Rembarzem jest od kilkunastu lat i para razem wychowuje dwoje nastoletnich dzieci, Zosię i Kubę. Mimo to Nowacka nie pokazuje się publicznie z rodziną, nie zmieniła tego nawet kampania wyborcza. Czasami jednak ministerka wspomina o swoich bliskich w wywiadach. W ten sposób dowiedzieliśmy się m.in. czy para ma plany związane ze ślubem.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.
Barbara Nowacka i Maciej Rembarz tworzą udany związek, z wyraźnym podziałem obowiązków. Przykładowo to Rembarz jest odpowiedzialny za robienie zakupów. Para twierdziła, że nie potrzebuje do szczęścia podpisywania dokumentów. Okazuje się jednak, że za ich decyzją kryje się też inny powód, który polityczka zdradziła w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów".
Postanowiliśmy, że nie zrobimy tego, dopóki w Polsce nie będą dopuszczane związki partnerskie. Skoro nasi homoseksualni przyjaciele nie mają do tego prawa, po co nam ono?
- mówiła Nowacka w kwietniu 2014 roku. Biorąc pod uwagę jej inne wypowiedzi dotyczące życia rodzinnego, można faktycznie przyznać, że brak ślubu nie stanowi tu żadnego problemu.
Nowacka dba o prywatność nie tylko swojego partnera, ale też i dzieci. Mimo to matczyna duma niekiedy daje o sobie znać i ich temat również pojawia się w wywiadach.
Dzieci mam mądre, samodzielne. Przed wyjściem z domu Zosia patrzy na mnie pozytywnym, ale krytycznym okiem: 'Dobrze wyglądasz, ale tę koszulę to musisz wyprasować'. Z córką słuchamy muzyki, ona puszcza to, czego słucha, ja jej włączam Demarczyk, Młynarskiego, Glorię Gaynor. Mój gust muzyczny mimo szczerych chęci niestety wciąż tkwi w latach 80. i 90
- opowiadała Nowacka w rozmowie z "Twoim Stylem". Na muzyce jednak się nie kończy i polityczka stara się angażować pociechy w swoje życie, także w kontekście pracy.
Dzieci muszą mieć poczucie, że są częścią rodziny. Staram się opowiadać im o moim życiu, nie tylko wypytywać, co w szkole. Chcę, żeby rozumiały, kiedy jestem potwornie zdenerwowana, że to jest moje, że coś mnie nieprzyjemnego spotkało, że nie chodzi o nich. Staram się, żebyśmy spędzali razem czas. Ważne są wspólne posiłki. Dom, w którym nie ma stołu, przy którym wspólnie się jada, szybko przestaje być domem
- stwierdziła w programie Matcha Talks w Onecie. Życiem społeczno-politycznym jest szczególnie zainteresowany starszy syn. Córka natomiast baczniej przygląda się aktywności mamy w mediach społecznościowych i to właśnie ona stanowczo odradzała jej jakąkolwiek działalność na TikToku.