Relacje z teściową mogą być trudne. Nierzadko zdarza się, że w domu z tego powodu dochodzi do kłótni i poważnych kryzysów. Jak się z tym uporać? Niektóre rozwiązania są zaskakujące. Okazuje się, że nic tak nie zbliża, jak wspólny sekret. Przekonał się o tym pewien mężczyzna, który rozwiązał problemy z teściową, gdy ta dowiedziała się o nim całej prawdy.
Jeden z czytelników nadesłał do redakcji list, w którym opisał swoją relację z teściową. Jak to w życiu bywa, początki nie należały do najprostszych. Głównym źródłem kłótni był fakt, że mężczyzna wraz z żoną mieszkał u jej rodziców.
Jestem początkującym biznesmenem, ale mam raczej ugruntowaną pozycję na rynku i z roku na rok zarabiam coraz więcej. Ktoś może jednak zapytać, co z Ciebie za biznesem, skoro mieszkasz z żoną i teściową w jednym domu?
- pisze czytelnik na początku listu. W tej sytuacji wiele par decyduje się na wspólny kredyt, zakup mieszkania i wyprowadzkę "na swoje". Mężczyzna nie widział jednak sensu w takim działaniu. Wolał zaoszczędzić nieco pieniędzy, mieszkając u teściów, by z czasem samodzielnie dorobić się wystarczającej sumy do kupna własnego mieszkania lub domu. Nie chciał być zobowiązany kredytem na całe życie. Niestety takie rozwiązanie miało swoje minusy. Największym z nich była trudna relacja z teściową. Kobieta często wtrącała się w życie młodych i komentowała każdy ich krok, co powodowało niemałe awantury. Przełom nastąpił, gdy pewien wspólny znajomy wyjawił jej prawdę o zięciu.
Autor listu skrywał pewien sekret na temat swojej przeszłości. Jak się okazuje, nim dorobił się własnego biznesu, pracował jako ładowacz i kierowca śmieciarki. Mężczyzna wstydził się tego faktu, dlatego nie mówił o nim nikomu, nawet własnej żonie. Pech sprawił, że przez przypadek dowiedziała się o tym teściowa. Wówczas zięć zaproponował jej pewien układ.
Ja będę udawać, że nie widzę, co ona wyrabia, a ona będzie udawać, że nie zna mojej mrocznej przeszłości
- pisze w liście. Okazało się, że ten pomysł był strzałem w dziesiątkę. Kobieta uszanowała prywatność mężczyzny i nie wyjawiła nikomu jego tajemnicy. Co więcej, od tamtej pory ich relacja stała się niemal wzorowa. Przestali się kłócić i żyją ze sobą w pozornej zgodzie. Autor przyznaje, że zdążył się już przyzwyczaić do tej sytuacji i odpowiada mu taki układ, ponieważ w oczach swojej żony chce być "idealny".