Ryanair to irlandzkie tanie linie lotnicze, największe w Europie i jedne z największych na świecie. Na pokład samolotu można wnieść bagaż podręczny o wymiarach 40x20x25 cm. Musi on mieścić się pod fotelem. Może to być torebka, plecak albo torba na laptopa. Nie trzeba za niego płacić. Można też wykupić drugi bagaż podręczny o wymiarach 55x40x20 cm, który należy umieścić w górnym schowku.
Kilka miesięcy temu jedna z pasażerek musiała dopłacić 56,50 euro, bo miała nieco większy bagaż niż dopuszczalne wymiary. 11 sierpnia Sąd Okręgowy w Bradze opublikował orzeczenie w tej sprawie. Uznał za nielegalne pobieranie przez linie lotnicze dodatkowych opłat za bagaż podręczny.
Stwierdził, że Ryanair nie może nakładać dodatkowych opłat za nierejestrowany bagaż, który spełnia wymiary 55x40x20 cm i jest zgodny z przepisami bezpieczeństwa. - W Portugalii jest to pierwsza tego typu decyzja - powiedział portalowi boredpanda.com Otávio Viana, dyrektor stowarzyszenia praw konsumentów Citizens’ Voice. Według ekspertów wyrok jest "historyczny" i "bezprecedensowy".
Praktyka stosowana przez Ryanair została określona jako naruszenie praw konsumentów. Według sądu bagaż podręczny jest niezbędny do transportu przedmiotów osobistych, co czyni go integralną częścią umowy przewozu. Zmuszanie pasażerów do płacenia jest równoznaczne z zmuszaniem ich do zakupu dodatkowej usługi. Decyzją sądu linie lotnicze muszą zwrócić pasażerce pobraną opłatę i pokryć kosztu procesu. Może uruchomić to efekt domina. - Oznacza to, że następna decyzja musi być taka sama jak poprzednia, o ile przyczyna wniosku jest taka sama - wyjaśnił prawnik. Citizens’ Voice oszacowało, że odszkodowania za szkody wyrządzone portugalskim konsumentom przez tę praktykę może sięgać nawet 10 miliardów euro.
Jeśli masz ochotę, to zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.