Albert Einstein to jeden z najbardziej znanych naukowców świata. Jego niezwykły umysł dał początek kilku rewolucjom naukowym, które zmieniły oblicze współczesnej fizyki. W 1921 roku Einstein został uhonorowany Nagrodą Nobla za jego wkład w fizykę teoretyczną, a szczególnie "za opis prawa efektu fotoelektrycznego". Jednym z najbardziej znanych osiągnięć Einsteina jest z kolei jego szczególna teoria względności, która zrewolucjonizowała sposób pojmowania czasu, przestrzeni i ruchu, a tym samym ulepszyła klasyczne zasady mechaniki opisane Newtona.
Albert Einstein nie zajmował się jednak jedynie fizyką. Interesowały go również filozofia, polityka, a także nauki przyrodnicze. Można to dostrzec w jego notatkach, ale także w korespondencji z innymi naukowcami. List, który napisał do inżyniera Ghyna Davysa, pokazuje, że Einstein wyprzedzał swoje czasy i potrafił przewidzieć przyszłość nauki.
"National Geographic" pisze, że list Ghyna Davysa do Alberta Einsteina zaginął, ale z odpowiedzi noblisty można wnioskować, że inżynier pytał go o to, w jaki sposób zwierzęta postrzegają rzeczywistość i co może nam to powiedzieć o świecie fizycznym. Einstein odpisał mu 18 października 1949 roku. List ten zawierał trafne przewidywania dotyczące przyszłości biologii i fizyki.
Jestem dobrze zaznajomiony z godnymi podziwu badaniami Pana v. Frischa. Jednak nie widzę możliwości wykorzystania tych wyników w badaniach dotyczących podstaw fizyki. Taka możliwość mogłaby istnieć jedynie w przypadku, gdyby nowy rodzaj percepcji sensorycznej, tj. ich bodźców, został ujawniony poprzez zachowanie pszczół. Możliwe jest, że badanie zachowania ptaków wędrownych i gołębi pocztowych kiedyś doprowadzi do zrozumienia jakiegoś fizycznego procesu, który jeszcze nie jest znany
- pisał Albert Einstein.
Okazało się, że miał rację. 70 lat po tym, jak odpisał Davysowi, naukowcy odkryli, że ptaki potrafią wyczuwać pole magnetyczne Ziemi za pomocą specjalnych receptorów w swoich oczach. To właśnie dzięki tej zdolności mogą migrować, pokonując tysiące kilometrów, nie tracąc przy tym orientacji w terenie.
To niesamowite, że Einstein wyobraził sobie tę możliwość dziesiątki lat przed empirycznymi dowodami na to, że kilka gatunków zwierząt rzeczywiście może postrzegać pola magnetyczne i wykorzystywać takie informacje do nawigacji
- pisali naukowcy z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie.
Portal livescience.com wskazuje, że Davys pracował nad wczesnymi systemami radarowymi w Royal Navy podczas II wojny światowej. Prawdopodobnie wtedy wpadł na pomysł, że niektóre zwierzęta mogą używać podobnych metod do nawigacji. Wiedzę czerpał z badań austriackiego biologa i pszczelarza Karla von Frischa, jednak zwrócił się z prośbą o opinię do Alberta Einsteina. Jak widać, miał nosa. Davys prawdopodobnie zadawał więcej pytań dotyczących echolokacji nietoperzy czy percepcji światła spolaryzowanego przez pszczoły. Einstein dostrzegał potencjał tych zagadnień. Sądził, że badania nad nimi mogą doprowadzić do odkrycia niewidocznych dla ludzi sił i procesów fizycznych. Wiele lat później okazało się, że miał rację.
Einstein pisał, że nie widzi możliwości wykorzystania wyników badań dotyczących pszczół, chyba że odkryte zostaną nowe rodzaje percepcji zmysłowej. Od momentu wysłania listu naukowcy opisali wiele nieznanych wcześniej faktów na temat zachowania pszczół i ich postrzegania świata. To właśnie dzięki takim badaniom możemy się cieszyć m.in. aparatami fotograficznymi zamontowanymi w smartfonach.
Okazuje się, że nie tylko pszczoły i ptaki wykorzystują pole magnetyczne Ziemi. Wyczuwają je także psy. Robią to za pomocą specjalnych fotoreceptorów w oczach, które nazywa się kryptochromami, o czym wspominają autorzy tekstu naukowego "Einstein, von Frisch and the honeybee: a historical letter comes to light". Warto przy tym wspomnieć, że dokładny mechanizm wyczuwania pola magnetycznego przez zwierzęta nie jest jeszcze w pełni zrozumiany. Istnieją badania sugerujące, że odpowiedzi należy szukać w siatkówce oka, jednak na dokładne wyjaśnienie tej zagadki musimy jeszcze poczekać. Istnieją badania, które sugerują, że takie zdolności są uśpione także w ludzkim genomie.