-
Ceny np. energii sztucznie obniżał stary rząd, obiecuje robić przyszły. Czy z punku widzenia ekonomii, gospodarki jest to uzasadnione? Czy nie lepiej zamiast dawać pieniądze z podatków na sztuczne utrzymywanie przeznaczyć je na rekompensatę? Utrzymywanie cen rynkowych skłoni konsumenta do
-
Jutro będę robił na niej zupę. Nie mam żadnego doświadczenia z mrożonym drobiem. Maj ją dzisiaj zostawić, na zewnątrz, żeby się do jutra rozmroziła, wsadzić do lodówki, czy do zamrażalnika i jutro lodowatą do wody wrzucić?
-
" Ano w tym, że konsument będzie bardziej skłonny do oszczędności energii, bardziej odczuje to na kieszeni." Bez rekompensaty i mrożenia cen będzie jeszcze bardziej skłonny do oszczędności energii.
-
napisał: > osiniak-Kamysz Hołownia czy Zandberg wyjaśnili na czym polega różnica między mr > ożenie przez PiS, a mrożeniem przez koalicję? Na tym, że: -oni mają mrozić do (tuż po) wyborów czyli pół roku -a PIS mroził do (tuż po) wyborów czyli rok. Czyli odkładać nieuniknione. I tak się przyjdzie
-
sverir napisał: > Bez rekompensaty i mrożenia cen będzie jeszcze bardziej skłonny do oszczędności > energii. Tak, tu masz niewątpliwie rację. Są jednak i teraz ludzie, którzy przy obecnych cenach żyją w głębokiej nędzy.
-
Czy da się mrożone brokuły ugotować al dente, tak, żeby się nadawały do sałatki? Próbowałam kilka razy i zawsze wychodziły za miękkie. Mogłam je tylko utłuc z ziemniakami na puree albo rozdyźdać z ryżem na "pilau" Mam ochotę na sałatkę z brokułami i kukurydzą. I pół torby mrożonych brokułów. Jest
-
negativum napisał: > Mrożenie cen energii. > Donald ma kupić wiatraki, a koszt zamrożenia energii i tak go nie ominie. Jeżeli znów zabierasz głos to czy możesz to przetłumaczyć z Pisiego na nasze? Albo na coś bardziej logicznego, czy zrozumiałego?
-
Mam mrożone kaczki i nie wiem czy je rozmrażać na święta, czy jednak stracą na jakości, wtedy upiekę przy innej okazji, to jest bez okazji, a teraz zaplanuję co innego. To jak myślicie ?
-
ry > nkowej to żaden problem. Nowa koalicja deklaruje, że będzie wspierać przedsiębiorców, ale mrozić ceny zamierza dla użytkowników. Chciałbym, żeby mi któryś z liderów, nie ważne Tusk, Kosiniak-Kamysz Hołownia czy Zandberg wyjaśnili na czym polega różnica między mrożenie przez PiS, a mrożeniem
-
negativum napisał: > Mrożenie cen energii. > Donald ma kupić wiatraki, a koszt zamrożenia energii i tak go nie ominie. Znasz kulisy? Dlaczego rząd PiS-u chce budować pod Baranowem kosmodrom, który nigdy się nie zwróci, zamiast wybudować fabrykę wiatraków i od niej kupować wiatraki? Albo w Ostrołęce.