Jestem ponad 4 tygodnie po bardzo poważnej operacji (AI oceniła 9,5 w skali do 10), generalnie spłynęło to po mnie szybko i bez śladu, włącznie z powikłaniami, które były, do siebie doszłam w tempie iście olimpijskim i teraz myślę czy nie zrobić rodzicom, którzy są w ciepłym miejscu niespodzianki,
Poczytałam sobie ostatnio wątek który mocno skręcił w pewnym momencie w stronę argumentowania za i przeciw podróży do Wilna, zaplanowanej przez Adama. Wątek sprzed dekady. Zatem, dlaczego ta niespodzianka była/ nie była dobrym pomysłem
Nie, nie chcialabym takiej niespodzianki i nie zrobiłabym takiej niespodzianki. Jest sezon infekcyjny a samolot to idealne miejsce zeby coś złapać. Plus lotnisko, samolot, taksówka to idealne miejsce żeby zarobić przypadkowe uderzenie w operowane miejsce. Ukochanym ludziom nie funduję stresu i
Ale dlaczego niespodzianka??? Podejrzewam, że masz obawy co do reakcji rodziców. Ja bym pojechała, bo nie jestem osobą która unika ryzyka, ale oczywiście uprzedziłabym rodziców. Moi bardzo by się ucieszyli bo zawsze mieli zaufanie do mojej oceny sytuacji. Nie znoszę niespodzianek. Mężowi mówię, że
Sama wykupuję wyjazd, to ma być niespodzianka, stąd pytanie.
Jak obgadam to nie będzie niespodzianka, pytanie czy miła czy nie.
No właśnie pamiętam, jak kiedyś zrobiłam rodzicom niespodziankę i przyjechałam na weekend z Włoch, nic im nie mówiąc. Tata, kiedy mnie zobaczył, najpierw pobladł, bo się wystraszył, że coś się stało. Potem, gdy zrozumiał, że to miała być niespodzianka, trochę się zdenerwował. Wyszedł, bo miał swoje
nangaparbat3 napisała: > Może oni lubią z nią być???? > Jak lubią z nią być, to niech im powie, że przylatuje, ucieszą się i będą czekać. I tak sobie ułożą plany, żeby wilk był syty i owca cała. Ale nie - musi być niespodzianka. Co powoduje ludźmi robiącymi niespodzianki???
piataziuta napisała: > Nie. > Na samą myśl o takiej "niespodziance" cieszę się, że nie mam dzieci. Moje rodzeń ok 50 lat do tej pory wpada na takie pomysł dociera, ze niektórzy takich niespodzianek nie trawią 😳🫣🤦♀️ -- Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
Nie. Na samą myśl o takiej "niespodziance" cieszę się, że nie mam dzieci.