Piszą o dwóch piwach, żeby podkreślić winę RPD atakującej prowadzącą poczciwe życie rodzinę. Z tego co wiem, policja - i nie tylko, to chyba powszechne przeświadczenie - łączy przemoc z alkoholem. Miałam uczennice, której ojciec stosował przemoc - wzywana przez matkę policja stwierdzała, że nie jest
a co wybrałby Oskarek czy dzieci z tego artykułu? spokojnie znajdzie się jeszcze parę przykładów. Odebranie dziecka nie gwarantuje jego bezpieczeństwa i braku przemocy jak widać.
No tak. Portal Zero szczuje na tuskową Rzeczniczkę Praw Dziecka. I jak w sprawie "Lalki", teraz każdy polityk opozycji "oburza się" na swoich socjal mediach. I zapewne jeszcze bardziej by się oburzali, gdyby reakcji nie było i stała się jakaś tragedia. Bo im akurat chodzi o dobro dzieci. Jest po
Pani rzecznik , którą współpracownicy oskarżają o mobbing nie jest chyba osobą wiarygodną jeśli chodzi o jakąkolwiek przemoc.
Poczekam az sprawdzą bardziej wiarygodne media doniesienia ze w rodzinie była niebieska karta oraz wczesniejsze zgłoszenia o przemocy
Oraz za przemocą względem kobiet. Świat się chyba kończy, zgadzam się z angazetka... angazetka napisała: > No, czyli za dopuszczalnością kar fizycznych względem dzieci. Wspaniała alterna > tywa. >
maly_fiolek napisała: ... To bzdura, że JA chcę prewencyjnie zabierać dzieci. Piszę o natychmiastowym reagowaniu na przemoc wobec dzieci, rzetelnej kontroli rodzin dysfunkcyjnych, niezapowiedzianych wizytach, lepszym szkoleniu pracowników socjalnych, surowych procedurach które pozwolą odróżnić
Jeśli natomiast jest maltretowany, Jeśli... Kurator/sąd stwierdzili że nie było maltretowania. Pani rzecznik uważa że 'urwowanie' przy dziecku jest przemocą wobec dziecka i należy za to odbierać dzieci.
arwena_111 napisała: > a co wybrałby Oskarek czy dzieci z tego artykułu? > spokojnie znajdzie się jeszcze parę przykładów. > Odebranie dziecka nie gwarantuje jego bezpieczeństwa i braku przemocy jak widać To że w rodzinie zastępczej też może dochodzić do nieprawidłowości czy przemocy, to nie jest
Portal informuje - to oksymoron. Dwójkę malutkich dzieci matka biła i obrzucała wyzwiskami na ulicy. Nawet jesli dzieci wybiegły na ulicę i to zdenerwowało mamusię, to nie jest usprawiedliwienie przemocy. Nie wiemy jaki był rzeczywisty przebieg interwencji w tej konkretnej sprawie. RPD pisze, że