Więcej o:

wenecja

  • Wenecja i tylko Wenecja

    Zdjęcia trwały cztery miesiące; wyznaczono aż sześćdziesiąt planów zdjęciowych w Wenecji i okolicach. Były wśród nich tak słynne i często pokazywane miejsca, jak kościół Santa Maria della Salute czy Plac Świętego Marka, ale też takie, które w filmie wykorzystano prawdopodobnie po raz pierwszy, jak

  • Karnawał w Wenecji. Festiwal kolorów i aniołów

    ten spektakularny wyczyn co roku. Lot Anioła podczas karnawału w Wenecji. Widowisko oglądało 23 tys. osób W 2019 roku podczas głównej części weneckiego karnawału, odbywającego się się w na Placu św. Marka, zobaczyć można było aż dwa anioły. Pierwsza z kobiet, która zjechała na linie z dzwonnicy bazyliki św. Marka

  • Gdańska artystka nagrodzona na Biennale Architektury w Wenecji!

    Krakowiak. Jej praca otrzymała specjalne wyróżnienie na 13. Międzynarodowej Wystawie Architektury w Wenecji - "Common Ground". Polski pawilon został przedstawiony jako "rzeźba dźwiękowa", która przemienia budynek w system słuchający. W uzasadnieniu werdyktu jury podkreśliło, że specjalne wyróżnienie

  • Rusza festiwal filmowy w Wenecji. "Temat dominujący to sytuacja kobiet"

    i przyszłości. Festiwal filmowy w Wenecji. Bong Joon Ho w jury, film Matuszyńskiego w konkursie Przewodniczącym jury konkursu głównego jest w tym roku koreański reżyser Bong Joon Ho, którego film "Parasite" zdobył w ubiegłym roku cztery Oscary. Wśród 20 filmów konkursowych są między innymi obrazy Pedro

Wypowiedzi na forum o:

wenecja

  • Re: A ttymczasem w Wenecji...

    Poziom macie bardzo wysoki. W sumie ciekawa dyskusja o Wenecji. Drogie te Włochy. Wenecja żyje z turystów, jest piękna, miasto na wodzie.

  • Re: A ttymczasem w Wenecji...

    Nigdy z czyms takim sie nie spotkalismy, w zadnym kraju i miejscu, poza Wenecja... Generalnie ich problem, oczywiscie wsrod tych zakazow sa takie, ktore raczej nie budza kontrowersji, jak zakaz obnazania sie, itp.... ALe turysta BARDZO nie lubi byc traktowany jak szmata, a to jest norma w Wenecji

  • Re: A ttymczasem w Wenecji...

    Qubek brak sympatii Wisłoka do Wenecji mogę zrozumieć - sam próbowałem zarazić sympatia do tego miasta kilka osób - bezskutecznie. Za duzo ludzi, za dużo atrakcji, najczęściej za malo czasu. Protestuję tylko z tezą, że Wenecjanie są pazerni, niegrzeczni i fatalne traktowanie turystów to norma. Moim

  • Re: A ttymczasem w Wenecji...

    ALe turysta BARDZO nie lubi byc traktowany jak szmata, a to jest norma w Wenecji ---- Zupełnie się nie zgadzam. -- YCDSOYA

  • Re: A ttymczasem w Wenecji...

    Problem z Italano jest taki, ze oni sa bardzo sympatyczni ( poza Wenecja ) , ale to nie oznacza, ze sa zawsze uczciwi....

  • Re: A ttymczasem w Wenecji...

    My lubimy Wenecję i jeździmy co roku. Ale w maju lub we wrześniu. I nocujemy- wieczorami jest magicznie. A miejscowi sympatyczni i wcale nie pazerni. -- YCDSOYA

  • Re: A ttymczasem w Wenecji...

    Moja siostra jezdzila co roku do Wenecji, jej znajomi Wlosi mieli tam mieszkanie.... Potem sie MUSIELI wyprowadzic, bo czynsze staly sie kosmiczne, nie do zaplacenia.... W sumie to sie nie dziwie zayjacym w centrum Wenecji, ze nienawidza turystow.... To nie jest normalne miasto..... Ma bylismy w

  • Re: A ttymczasem w Wenecji...

    My przywiezlismy z Wenecji rybe biala zrobiona tylko z czosnkiem i posypana pieruszka i olejem jakims - zona zna szczegoly.....w restaracji nad zatoka w ciepla noc.. super jedzenie i super atmosfera. Ale to robimy czesto i zawsze wspomnienia wracaja.

  • Re: A ttymczasem w Wenecji...

    1. Dlaczego prawie nigdy nie potrafisz swoich spostrzeżeń zawrzeć w jednym poście? Zamiast tego odpowiadasz sobie tak długo, aż się drzewko na telefonie mi posypie... otwieram na komputerze, a tu nie drzewko się posypało, a Wisłok sam z sobą dyskutuje. Dlaczego? 2. Raz się poszkodowany w Wenecji

  • 8:50 Kultura "Wenecja"

    Na bis z wczoraj! Dobre kino polskie ! Główny bohater filmu ma 10 lat, tego lata miał w planach upragniony wyjazd do Wenecji, ale nastąpiła zmiana programu, ponieważ jest to lato roku pamiętnego 1939. Marek jedzie więc do ziemiańskiego dworku swojej ciotki, gdzieś pod Warszawą. Zawozi go matka,