Prezent dla maniaka prasowania. To ma być coś naprawdę dobrego. Polećcie, jaką stację parową kupić (to chyba lepsze niż żelazko), na co zwrócić uwagę? Liczę na ematki…
> No i rozwiązała mi prasowanie spodni garniturowych, które żelazko zwykle „wyświeca” Podam radę, jak zwykłym tanim żelazkiem nie wyświecać prasowanych ubrań - trzeba na nie położyć czystą lnianą ścierkę kuchenną.
Mam dokładnie Laurastar lift plus pinky pop, bo mi się bardzo podobała. Wygląda jak żelazko z domku Barbie 😄
Ja mam wściekle różową 😄 Oprócz tego, że jest ładna, naprawdę świetnie prasuje. Można nią wyprasować też ciuchy na wieszaku, a np. rękawy marynarki prasuję przez „psiknięcie” pary do środka. No i rozwiązała mi prasowanie spodni garniturowych, które żelazko zwykle „wyświeca” - teraz przejeżdżam
Przysiądę się, poczekam. W kwestii żelazka „nie miałam„ -- klikacze - pomagacze
Ściereczkę to nawet miałam specjalną w tym celu, ale wolę nowe żelazko, do którego nie potrzeba nic 🤷♀️
Fajne jest to, że niezależnie od modelu moc pary jest taka sama. Stacja prasuje równie dobrze. Zmieniają się tylko dodatki: nakładka w wyższych modelach, lepsza stopa żelazka itp.
Ja mam zwykłą deskę, nawet nie taką do stacji parowej a do zwykłego żelazka, tylko trochę większą. Kupowałam ją chyba ze 20 lat temu. Wymieniłam tylko ten pokrowiec ze 3 razy w między czasie, bo się „wyprasował”. Deska leifheit.
Jasne, każdy wybiera według swoich potrzeb. Ja tam mam proste żelazko i prostą składaną deskę do prasowania chowaną za szafą. Za to pokrowiec na tę deskę był jakiś drogi (prezent). Ale ja jestem minimalistką, pewnie z tego względu, że mieszkam w bloku w mieszkaniu, a i obsługa tych kosmicznych
Muszę kupić nowe żelazko, bo stare padło właśnie. Mam na uwadze 2 modele o mocy 3100 i 3200. Jest jednak spora różnica w wadze, jedno waży 1,5 kg, drugie 2,1 kg. Zastanawiam się czy to drugie nie jest zbyt ciężkie, nie będzie szybko męczyło ręki, czy może ta waga działa na plus? Moje obecne ma wagę