Zakaz sprzedaży napojów energetycznych osobom nieletnim wszedł w życie 1 stycznia 2024 roku. Zmiana przepisów związana jest ze szkodliwym wpływem nadmiernego spożywania tego rodzaju produktów na organizm. Negatywne konsekwencje mogą być szczególnie dotkliwe u młodych osób, które wciąż się rozwijają, stąd też ograniczenie wiekowe i obowiązek sprawdzania dowodu osobistego przez sprzedawców. Popularnych energetyków nie dostaniemy już zatem także w automatach. Mówimy tu jednak cały czas o kupowaniu. A co ze spożywaniem?
Ks. Sebastian Picur zyskał ogromną popularność dzięki swojej aktywności w mediach społecznościowych. Jego profil na TikToku obserwuje już ponad 750 tysięcy osób, a jego nagrania polubiono w sumie 16 milionów razy. Duchowny chętnie wchodzi w interakcje z użytkownikami i odpowiada na różne pytania. Te często zadają osoby młode i tak też stało się tym razem. W końcu to ich przede wszystkim dotyczy zakaz sprzedaży energetyków. Jeden z internautów zastanawiał się więc: "Czy jeśli nie mam 18 lat i wypije energetyka, to muszę się z tego spowiadać?".
Jeśli ogólnie prowadzisz zdrowy tryb życia i raz na jakiś czas wypijesz energetyka, to nie masz grzechu
- odpowiedział na te wątpliwości ks. Picur. Jak więc widać, kapłan pozostawił w tej kwestii dość dużo naszemu sumieniu. Najważniejsze jest nasze zdrowie i troska o organizm. Warto dodać też, że to nie pierwszy raz, gdy duchowny poszukuje odpowiedzi w fundamentach wiary na bardziej współczesne pytania.
Jak wszyscy wiemy, czasy się zmieniają. Trudno tego uniknąć, ale nie zawsze jasne jest, jak należy odnieść to do zasad wiary, które przecież wykształciły się na przestrzeni wieków. Przykładowo jakiś czas temu jeden z internautów zastanawiał się na profilu ks. Picura, czy jedzenie czipsów bekonowych w piątek to grzech. Wielu osobom takie pytanie prawdopodobnie nie przyszłoby nawet do głowy, ale duchowny podejmuje wszystkie tematy, więc niebawem opublikował kolejne nagranie:
Nie, gdyż chipy nie zawierają mięsa, tylko preparaty aromatyzujące, np. barwniki itp.
- wyjaśnił wówczas ks. Picur.