Joanna Senyszyn nigdy nie zdecydowała się na dzieci. Wraz z mężem tworzą "marynarskie małżeństwo"

Joanna Senyszyn przez lata udzielała się w polskiej polityce. Zainteresowanie budziły nie tylko jej poglądy i wypowiedzi, ale także życie prywatne. Kobieta nigdy nie zdecydowała się na dzieci, a swoje małżeństwo enigmatycznie nazywa 'marynarskim". Co to oznacza?
Joanna Senyszyn (zdj. ilustracyjne)
Fot. Bartosz Banka / Agencja Gazeta

Joanna Senyszyn to jedna z najbarwniejszych postaci na polskiej scenie politycznej. Jest szczera i dosadna, nigdy nie boi się mówić tego, co myśli czy krytykować innych polityków za ich działania. W osiąganych latach chętnie udzielała się w Sejmie na temat praw osób LGBT+, aborcji czy odcięcia Kościoła katolickiego od państwowych pieniędzy. Z powodu swoich przekonań wielokrotnie otrzymywała miano skandalistki, jednak mimo tego 75-latka chętnie udziela wywiadów nie tylko na tematy polityczne.

Zobacz wideo Joanna Scheuring-Wielgus: Szymon Hołownia chce studzić emocje

Joanna Senyszyn: To ja wypływałam do Warszawy, a mój mąż, niczym Penelopa, czekał na mnie w Gdyni

Prywatnie Joanna Senyszyn jest żoną sędziego Bolesława Senyszyna. Para tworzy udany związek od ponad 50 lat, dzielą te same poglądy i wspierają się w trudnych chwilach. Poznali się w połowie lat 70. i jak twierdzi sama Senyszyn, to była miłość od pierwszego wejrzenia.

Wyszłam za mąż, prowadziliśmy przyjemne, towarzyskie, rozrywkowe życie: kolacyjki, tańce, brydż, teatr, kino. Nagle ocknęłam się, że jestem już nie młodą doktorką, ale przeterminowaną adiunktką i trzeba się ostro brać do roboty

- opowiadała w wywiadzie dla portalu poptown.eu. 75-latka niemal całe swoje życie poświęcała polityce i pracy. Zdobyła tytuł profesora zwyczajnego na Uniwersytecie Gdańskim, jest także autorką kilkudziesięciu publikacji z zakresu marketingu, poziomu życia i konsumpcji. Dotarcie do tego miejsca wymagało od niej wielu wyrzeczeń, w tym częstych podróży do Warszawy. To odbiło się na jej małżeństwie, które nazwała "marynarskim".

To ja wypływałam do Warszawy, a mój mąż, niczym Penelopa, czekał na mnie w Gdyni. (...) Do nieobecności można się tak samo przyzwyczaić jak do obecności. Marynarskie małżeństwa są nawet trwalsze. Nie ma czasu się sobą nawzajem znudzić, a powroty są świętem

- tłumaczyła przed laty w wywiadzie dla magazynu "Gala".

Joanna Senyszyn wychwala swojego męża. Zdradziła, dlaczego nie mają dzieci

Choć para ma takie same poglądy polityczne, to ich zdania znacznie różniły się od siebie w kwestii rodziny. Joanna Senyszyn, jak sama twierdzi, nigdy nie widziała siebie w roli matki i kobiety, która bez reszty poświęca się domowym obowiązkom. Nie chciała rezygnować z pracy i kariery, dlatego nigdy nie zdecydowała się na dzieci. Nie była to jednak łatwe dla jej męża. Bolesław zawsze marzył o tym, że któregoś dnia zostanie ojcem. Nie naciskał jednak na żonę i uszanował jej decyzję. Mimo braku zgodności w temacie dzieci, małżeństwo wydaje się być bardzo szczęśliwe. 75-latka opowiadała we wspomnianym już wywiadzie dla "Gali", że sekretem ich związku są nie tylko uczucia, ale także podobne spojrzenie na świat.

Mamy takie same poglądy polityczne. Nie wyobrażam sobie życia z mężczyzną, który nie byłby lewicowy i nie byłby feministą. Na szczęście nie musi mnie bronić, bo w naszym otoczeniu są tylko tacy mężczyźni. A mój mąż jest pierwszym feministą wśród nich

- opowiadała.

Więcej o: