literatura

Wypowiedzi na forum o:

literatura

  • Literatura kobieca, w skrocie: co to jest?

    Przyznam, że gdy widzę hasło "literatura kobieca", to wyskakują mi charaktetystyczne graficznie okładki tytułów w rodzaju "Miłość w sanatorium" czy "Brzeczenie klamstw"(poważnie, widzialam w katalogu bibliotecznym). W zestawie są drewniane dialogi, odrealnione sytuacje z tzw. życia, papierowe

  • Re: Literatura kobieca, w skrocie: co to jest?

    Tak,kiedyś jeszcze była " literatura w spódnicy " i " literatura na obcasach ", miałkie czytadła, najczęściej z motywem zdrady i nowej, wielkiej miłości.

  • Re: Literatura kobieca, w skrocie: co to jest?

    O jeszcze "literatura wagonowa". Do przeczytania i zostawienia w pociągu.

  • Re: Literatura kobieca, w skrocie: co to jest?

    pani_tau napisał(a): > > Podajcie mi przykłady dobrej, wspolczesnej literatury kobiecej Therese Bohman

  • Re: Literatura kobieca, w skrocie: co to jest?

    Ja znam dwóch meżczyzn czytajacych romanse, a jednak 90% odbiorcow takiej literatury to kobiety.

  • Re: Literatura kobieca, w skrocie: co to jest?

    bene_gesserit napisała: > Dzielenie literatury na "kobiecą" i - bo przecież nie ma "męskiej" Jak to nie ma? Już Młynarski śpiewał o męskiej literaturze. ;;-qhYb6oqItM;;;;Wojciech Młynarski - Po prostu wyjedź w Bieszczady [;Official Audio];

  • Re: Literatura kobieca, w skrocie: co to jest?

    To literatura napisana przez kobiety, o kobietach, z perspektywy kobiet, zarowno fiction jak i oparta na realnych doswiadczeniach kobiet.

  • literatura prawo karne

    Czy macie namiar na dobrą literaturę z zakresu prawa karnego? Z czego warto jest korzystać/

  • Re: Literatura kobieca, w skrocie: co to jest?

    pani_tau napisał(a): > Podajcie mi przykłady dobrej, wspolczesnej literatury kobiecej Dla mnie Margaret Atwood zdecydowanie przynalezy do "literatury kobiecej" nie dlatego, ze jest kobieta (choc it matters too ;)) ale ze wzgledu na forme pisania, tematy, budowanie postaci etc. Sure, znam facetow,

  • Re: Literatura kobieca, w skrocie: co to jest?

    Dzielenie literatury na "kobiecą" i - bo przecież nie ma "męskiej" - tę normalną to moim zdaniem seksizm. Kojarzenie pojęcia "literatura kobieca" , glupawymi czytadlami to też seksizm. Naprawdę, pora z tym skończyć. Autorki i autorzy, przedstawiający świat z kobiecej perspektywy i których głównymi