kino za darmo. Ale wiecie co, nikt z przechodniów nie zwrócił mi uwagi 😟 Wtedy chciałam się zapaść pod ziemię, miałam gdzieś 16 lat. Teraz często sprawdzam czy mi się nic nie zadziera, a mam taką jedną co lubi. Wsiadł do autobusu człowiek z liściem na głowie Nikt go nie poratuje nikt mu nic nie
Największą wpadką jest pomylić imiona kobiet podczas aktu seksualnego lub tuż po nim.
I to była wpadka czy wypadek, bo nie kapuję? -- klikacze - pomagacze
Taką wpadkę też miałam i to chyba ze trzy razy. -- klikacze - pomagacze
riki_i napisał: > Największą wpadką jest pomylić imiona kobiet podczas aktu seksualnego lub tuż p > o nim. Krzycz Roksi- jest szansa, że trafisz.
Ja mam taką zasadę, że zwracam uwagę ludziom na wpadki, które da się szybko naprawić. Jak ktoś ma na przykład pęknięty szew na całym rękawie, to siedzę cicho, bo być może będzie się jeszcze bardziej krępował. -- klikacze - pomagacze
Na ważny koncert, konkurs właściwie wybrałam sie w dwóch róznych "koncertowych" butach, podobne były, myśle, że nikt prócz mnie nie zauważył do szpitala w mega stresie pojechałam w spodniach od piżamy może nie do końca wpadka, ale... na koncert (tym razem jako słuchacz) wybrałam sie w pięknych
A, i jeszcze wpadka, nic się nie stało na szczęście, nikt też nie zauważył. Pojechałam kiedyś do mamy, w jedną stronę wówczas ok. 600 km, autem. Nie lubię prowadzić, ale mus to mus. Miałam szkła kontaktowe. Dziwnie mnie oczy bolały. Na trzeci dzień wracałam i wieczorem przed rannym wyjazdem wyjmuję
Nie wiem, czy ktoś to zauważył, ale miałam wpadkę godną Kaczafiego bodajże. Była zima, ja sama z małymi dziećmi dylałam do pralni (Waschsalon), bo, ale to materiał na inną historię. Brudne rzeczy w takim wózku jak na zakupy. W obie strony dobre półtora kilometra. W drodze powrotnej się
... Strasznie ja przepraszałam i potwornie mi bylo wstyd. A na tym wyjeździe, do którego sie wówczas szykowałam, zaliczyłam klasyczna wpadkę ze maskownica włożona w majtki po wyjściu z toalety. Widziało to pol grupy z wycieczki objazdowej.