szczerze mówiąc nie używam koszulek poliestrowych Mi one śmierdzą plastikiem, są nieprzyjemne w dotyku i nieprzyjemne w noszeniu. Tylko koszulki 100% bawełny, ewentualnie z niewielką domieszką sztucznego. Może się spoce na przykład uprawiając sport czy chodząc po górach, może będę miał mokre plecy,
Na treningi tylko plastik. Bawelna robi sie mokra po kilku minutach i przykleja. Poza treningiem nie nosze plastiku.
Na mojej noszą zarówno kobiety, dziewczyny i mężczyźni. Najnowsze badania pokazują, ze podczas ćwiczeń plastyk przenika do skóry. Ubolewam, że do piłki wszystko z plastiku, bo mój syn gra. Nawet boiska z plastiku. Kiedy się to skończy.
Bo plastiku nie zakłada? Więcej wyobraźni moje panie.
Ja się wychowałam w świecie bez plastiku, kiedy to woda była w szklanych butelkach. Nasze dzieci już tego świata nie znają. Wszystko jest plastikowe. A problemy wśród dzieci rosną lawinowo. Nie wiem czy ktoś kiedyś coś z tym zrobi. Plastik jest tani i stąd taki powszechny.
Kup sobie koszulki z plastiku, moze przestaniesz co rok zawodzic o zimnym klimacie
Super :) Ja robię identycznie, w lodówce i gdzie tylko mogę, a jak nie mogę, to silikon, papier, coś oddychającego. Nie używam plastiku w chłodziarce, jedynie jako wysuwane czy rolowane półki.
Dobra wełna nie gryzie. Skandynawskie firmy mają bogatą ofertę. Majtki noszę tylko bawełniane CK. Zdrowie ważniejsze niż to czy się coś odznacza czy nie. Obwisłe pośladki można mieć i w poliestrze. Skąd przeświadczenie że bawełna jest tańsza. Zależy gdzie kupiona. Są skarpetki z bawełny z domieszką
Zdurniałes?! 🤣🤣🤣 Moja opinia jest taka że b.lubię, nosze, i jakby dobrze przejrzeć moją szafę to 30 albo i 40% moze to byc ten twój plastik. Choćby polary, kilka mam, softshele, getry, koszulki, mikrofibra, welur, ciuchy trekkingowe, robocze do ogrodu, No mam tego duzo. Bardzo duzo, i cenie
Podobno najbezpieczniejsza jest biała bawełna. W tym białe majtki. No ale może dojdziemy do punktu, w którym przestaniemy wspierać koncerny podtruwające nas plastikiem i farbami, czy też barwnikami w jedzeniu. Bo te sztuczne barwniki są jeszcze gorsze.