-
Czy macie jakieś sposoby na wpłyniecie na zachowanie nastolatki? Od kilku miesięcy jakby mi ktoś dziecko podmienił, zrobiła się pyskata, obraza o byle co, mina zazwyczaj taka, jakby jej kot do butów narobił. Ja wiem, że to taki wiek, ale pewne rzeczy trzeba robić, czy się chce czy nie chce. Jak
-
Czy wasze nastolatki korzystają z Ubera/Bolta/innych tego typu aplikacji? Jestem ciekaw co myślicie o tego typu przejazdach, nie mogę się do końca przekonać czy to na pewno bezpieczne.
-
Gdzieś mi kiedyś mignęła reklama, ale nie znajdę na pewno. Szukam czegoś w rodzaju dzoennika do zapisywania dla nastolatek (wdzięczność, cele, plany). W moich czasach był Kalendarz Szalonego Małolata. Czy teraz jest coś takiego?
-
Polećcie proszę jakieś fajne książki/ ćwiczenia dla nastolatek (córka ma 16 lat), by poćwiczyć regulację emocji. Ona w stresie często widzi wszystko zero- jedynkowe, w czarnych kolorach. Chciałaby wiedzieć, jak skutecznie samej wrócić do równowagi. Z góry dziękuję
-
Jestem przerażona że teraz prawie każda nastolatka puszcza się na stronie POLSZE.ONLINE Co na to rodzice ?
-
> Aha, trzeba uważać, żeby się nie zapętlić w tym zrzędzeniu, kazaniu, pilnowaniu > itd trzeba znaleźć czas na czas wspólny, wesoły i przyjemny (mimo początkowej > niechęci nastolatka). Też racja :)
-
cegehana napisała: > Może w końcu odpuszczą - pomyślały jednocześnie nastoletnie dzieci i rodzice. Hehe, nastolatki i odpuszczą? No aż taka naiwna to nie jestem. To młodzi jeszcze testują granice i liczą na zmęczenie materiału.
-
Pokój to odrębna historia. Syf w częściach wspólnych wspólnie sprzątać trzeba. Więc przypominam, umawiam się na termin i podział obowiązków (np w piątek sprzątają łazienkę, dziecko A zlew, dziecko B kibelek, dziecko C kabina) I przypominam i kontroluję. I tak w kółko. Wynieś śmieci, przypominam,
-
a i jeszcze dodam, że nie bagatelizowałam i nie bagatelizuję ich nastrojów, raczej starałam się tłumaczyć, że mózg nastolatka się reorganizuje i mają prawo być niestabilni. i jeszcze: nie jestem wyznawczynią wychowania przez pouczanie, trucie i zaganianie. mój mąż był tak wychowywany, zgadnijcie,
-
Prośbą i groźbą, bo nie będę po kimś sprzątać, a nastolatek musi to zrozumieć. Natomiast jeśli liczysz na to że zmieni nastawienie, to obawiam się że to nie nastąpi. Byłoby to nawet śmieszne jak dramatyzuja, bo ktoś zmusił je do wykonania czynności która zajmuje kilka chwil, gdyby tylko nie było tak