rosół

Wypowiedzi na forum o:

rosół

  • Re: Jak długo gotujecie rosół?

    No wyraźnie napisałam. Dodaję kawałek kapusty. Rosół smaczniejszy, a ugotowaną w rosole kapustę też bardzo lubię. Zjadam wszystkie warzywa z rosołu. Z rosołem, z sosem i na koniec na zimno jako sałatke z ugorowanym jajkiem i ogórkiem kiszonym.

  • Re: Jak długo gotujecie rosół?

    Nie, nie ma potrzeby zdejmować szumowin z rosołu. To tylko naturalnie ścinające się białko z mięsa i kości, a nie żadne zanieczyszczenia. Ich usuwanie jest w dużej mierze przesadą i robi się to głównie dla wyglądu, żeby rosół był idealnie klarowny. W praktyce nie ma to większego wpływu na smak ani

  • Re: Jak długo gotujecie rosół?

    Rosół wołowo-drobiowy. Drobiem często jest kawałek kaczki.

  • Re: Jak długo gotujecie rosół?

    Do rosołu dajesz kapustę? -- Pracuj nad sobą, nie będę wiecznie na forum, by ci o tym przypominać.

  • Re: Jak długo gotujecie rosół?

    Tabliczka marzenia. To była zwykła podstawówka, nie szkoła gastronomiczna. Też pamiętam o 2 za rosół. Szumowny zawsze zbieram.

  • Re: Jak długo gotujecie rosół?

    też dodaję kaczkę do rosołu, daje mu ciekawy smak -- jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud

  • Re: Jak długo gotujecie rosół?

    Ooo to tak jak ja 😜 uwielbiam wołowinkę z rosołu, tylko bez żadnych sosów. A cebulę opiekam taką pionową opalarką na gaz. Można kupić w Action.

  • Re: Jak długo gotujecie rosół?

    ze 4 godziny, robie podobnie, daje sporo wołowiny którą pozniej zjadam z chrzanem, wlasciwie tylko po to robie rosół, zeby zjesc mięso :-) -- Jeśli przechodzisz przez piekło nie zatrzymuj się. Winston Churchill

  • Re: Jak długo gotujecie rosół?

    Moja mama się sama nauczyła gotować rosół, nigdy nie opalała cebuli i nigdy nie dodawała kapusty, stąd moje pytanie. Nie znałam tego. -- Pracuj nad sobą, nie będę wiecznie na forum, by ci o tym przypominać.

  • Historia Jednego Rosołu

    Wody szum Gazu śpiew Złoty rosół w garze wrze Sia la la la la Gaba wraca wcześnie do domu, zwolniwszy z okazji Dnia Kobiet studentów z zajęć. Idą oni do DKF na przedpołudniowy seans. Skoro przedpołudniowy, to zaczyna się gdzieś przed dwunastą, a oni jeszcze muszą tam dojść. Daleko nie mają, no ale