Pytanie do tych co mają psy i zmagają się z kretami w ogrodzie - czy stosujecie ultradźwiękowe odstraszacze, czy jednak ze względu na psy rezygnujecie ? Mąż rozważa zakup takiego odstraszacza - podobno są bardzo skuteczne ? - a ja mam obawy, że źle to wpłynie na psy (stres, rozdrażnienie, niepokój).
Paryż zabukowany, czas na organizację z urlopu na Krecie. Oczywiście z ematką 😉 Lecimy na 10 dni, aktualnie szukamy noclegow (lądujemy w Hetaklionie, wylatujemy z Chanii). Zastanawiamy sie, czy miec jedną miejscówkę, czy raczej podzielic na dwie. Tradycyjnie mile widziane wszystkie
Lepiej odstraszyć krety woreczkami kunagone. W pełni skuteczne są i nie zagrożą psu.
Miałam te odstraszacze. Ani psom, ani kretom nie przeszkadzają.
Moje psy zajmują sie kretami. Nie potrzebuje odstraszacz a działkę mam sporą. Kot tez pomaga.
No właśnie - z wizytą. Nie siedzą w zasięgu ultradźwięków cały dzień. A krety faktycznie się wyniosły od Ciebie?
Krety się wyniosły. A działka sąsiadow od naszej jest oddzielona siatką, przecież to żadna bariera. Niektóre odstraszacze są ze dwa metry od tej siatki.
Mój pies i kot żyły sobie w symbiozie z kretami. Teraz nie mam ani kota ani psa za to nie żyję w symbiozie z kuna.
Niestety. Odstraszacze ultradźwiękowe są nie będę mówić do czego. Mam na działce i krety i nornice. Chętnie bym wyprosiła. Nie żeby zabijać, niech sobie żyją, ale tak z 200 metrów dalej? Jeśli ktoś zna skuteczny sposób to poproszę. Próbowałam już chyba wszystkiego.... A, odstraszacze miałam przy
1. Nie są "bardzo" skuteczne 2. Pies ma je w pompce 3. Krety są pożyteczne (parę lat temu też schizowałam na ich temat, ale mi przeszło.