-
Beata była w ciąży, kiedy zniknęła bez wieści. 21 lat później jest tylko jeden trop
Beata Kotwicka-Iwanowska zaginęła 21 lat temu. Do dzisiaj jej zaginięcie nie zostało rozwiązane. 28-letnia mieszkanka Poznania wyszła na spotkanie z klientem i nigdy nie wróciła. Przeszukano prawie całą Polskę, ale kobiety do tej pory nie odnaleziono. Co mogło się z nią stać?
-
Żyje tu 1,5 mln Polaków. Choć kraj jest oddalny o 10.000 km język polski został językiem urzędowym
Język polski nie należy do prostych. W przeciwieństwie do angielskiego nie można się nim posługiwać w większości państw na świecie. Jednak jakiś czas temu w jednej z gmin w kraju za oceanem nie tylko usłyszysz język polski, ale również wypełnisz dokumenty. Sprawdź, o jakim miejscu mowa.
-
"Czy zastałem Marysię?". Wojciech Pokora znienawidził postać, która przyniosła mu sławę
Gdy Bareja pracował nad filmem "Poszukiwany, poszukiwana", sądził, że w rolę Marysi wcieli się Janusz Gajos lub Jacek Fedorowicz. Los chciał jednak inaczej i przypadła ona Wojciechowi Pokorze. Aktor przyjął tę propozycję, bo namówiła go do tego jego żona. Pokora dostał od niej nawet perukę i ręcznie wydzierganą z włóczki sukienkę. Aktor przyznał po latach, że ta rola była dla niego przekleństwem. - Kilka razy musiałem zmieniać numer telefonu, bo tak często dzwonili do mnie żartownisie z pytaniem: "Czy zastałem Marysię?". Podobnie krzyczały za mną dzieci na podwórku - mówił Wojciech Pokora na antenie Polskiego Radia.
-
Mówią, że Robert chichocze i przesuwa meble. Jaką tajemnicę skrywa upiorna lalka?
Na Florydzie, w East Martello Museum, znajduje się jedna z najbardziej przerażających zabawek na świecie - Robert. Od lat lalka przyciąga uwagę turystów za sprawą swojej mrocznej historii pełnej dziwnych zdarzeń, niewytłumaczalnych zjawisk i serii nieszczęśliwych wypadków.
-
Pogrzeb ojca był dla niego prawdziwą traumą. "Mój brat zaczął krzyczeć: 'Tata, cukierki!'"
Jerzy Trela miał kontynuować rodzinną tradycję i pracować na kolei tak jak jego ojciec i dziadek. Los jednak chciał inaczej. Po tragicznej śmierci ojca jego życie zmieniło się bezpowrotnie, prowadząc go na deski teatru i plany filmowe. Odniósł zawodowy sukces, ale w ostatnich latach życia doświadczył kolejnej tragedii.
-
Policjant usłyszał huk. Szybko zrozumiał, że w radiowozie nie ma już ani podłogi, ani jego kolegi
Marek Kliszewski był komendantem policji w Janowicach Wielkich. Pewnej nocy pojechał na patrol, podczas którego towarzyszył mu inny funkcjonariusz. W czasie rutynowej objazdówki po okolicy w samochodzie wybuchła bomba. Kto stał za morderstwem komendanta?
-
Poszła do sklepu po lody i rozpłynęła się w powietrzu. Prawda wyszła na jaw zbyt późno
Był ciepły, jesienny dzień, gdy 12-letnia Tina wybrała się do sklepu po lody. To tam widziano ją po raz ostatni. Niedługo później okazało się, że dziewczynka nie żyje, a o jej morderstwo oskarżono dwóch młodych mężczyzn. Wydawało się, że sprawa jest zamknięta, ale gdy rzekomi zabójcy siedzieli za kratami, zaginęły kolejne trzy dziewczynki...
-
W rodzinie Kossaków była czarną owcą, więc zamieszkała ze zwierzętami. Prawdziwy dom znalazła w puszczy
Simona Kossak była rozczarowaniem dla rodziny. Po pierwsze nie urodziła się chłopcem. Po drugie nie miała talentu malarskiego, który mógłby przedłużyć rodzinną tradycję. Kochała jednak zwierzęta. Nie te na płótnach, a w lasach. To dlatego postanowiła zamieszkać z nimi w Puszczy Białowieskiej.
-
Zabiła 8-letnią Madzię, bo jej synowi "nudziło się w zaświatach". Twierdziła, że słyszy jego głos
Elżbieta M. mieszkała z synem w Tarnowie. Kiedy chłopiec został zamordowany, kobieta zmieniła się nie do poznania. Zrozpaczona matka odebrała życie dwóm osobom, w tym dziecku. W sądzie przekonywała, że zabiła ośmioletnią Madzię, bo chciał tego jej syn.
-
Kupili razem dwa mieszkania. Kiedy się rozstali, pojawił się problem
Kinga Wrześniewska i jej partner Władysław kupili dwa mieszkania w Krakowie. Nie zamieszkali jednak w żadnym z nich - postanowili, że będą je wynajmować i czerpać z tego zyski. Nieruchomości, które dawały im dochód, stały się jednak kością niezgody. Czy ma to związek z zaginięciem Kingi?
-
Po pracy chciała sobie pobiegać. Morderca wybrał ją spośród kilku innych kobiet
Ashling Murphy była nauczycielką wczesnoszkolną w irlandzkiej szkole. 12 stycznia 2022 r. po zajęciach pojechała w okolice Daingean Road, aby pobiegać. Jej trasa liczyła kilka kilometrów, ale Murphy nie udało się jej ukończyć. Pół godziny po rozpoczęciu treningu została brutalnie zamordowana.
-
Daria wyszła do księgarni po podręcznik i ślad po niej zaginął. "Nigdzie sama nie wyjeżdżała"
W 1995 roku Daria Młynarczyk miała 14 lat. Dziewczyna wyszła z domu dosłownie na chwilę, żeby pojechać do księgarni i kupić podręcznik do języka angielskiego. 9 listopada poszła na przystanek autobusowy i tam ślad ię za nią urwał. Od tego wydarzenia minęło prawie 30 lat, ale wciąż nie wiadomo, co się z nią stało.
-
Urodziła, ale prawie straciła wzrok. Lekarz powiedział jej: "Alu, możesz mieć jeszcze ośmioro dzieci"
Alicja Tysiąc zaszła w nieplanowaną ciążę, bo antykoncepcja ją zawiodła. Od lekarzy usłyszała, że kolejny poród spowoduje spory uszczerbek na jej zdrowiu, ale mimo to odmówiono jej wykonania aborcji. Gdy urodziła, okazało się, że okuliści mieli rację - wada wzroku Alicji zwiększyła się do -27 dioptrii. Tysiąc została tym samym ofiarą tzw. kompromisu aborcyjnego. Gdy wystąpiła przeciwko Polsce w Europejskim Trybunale Praw Człowieka, najcięższe działa przeciwko niej wytoczył Kościół.
-
Zrekonstruowali twarz średniowiecznego Polaka. Ten mężczyzna cierpiał na rzadką chrobę
W 1990 roku na cmentarzu w Łeknie znaleziono szczątki człowieka z czasów średniowiecza. Badania wykazały, że kości należały do mężczyzny, który żył maksymalnie 45 lat. Naukowcy od razu zwrócili uwagę na nietypowy wygląd jego kości, ale dopiero 30 lat później mogli zrekonstruować to, jak wyglądał.
-
Zaginięciem "królowej kryminałów" żyła cała Wielka Brytania. Dlaczego Agatha Christie zniknęła na 11 dni?
W grudniu 1926 roku do Brytyjczyków dotarła sensacyjna wiadomość o tajemniczym zniknięciu słynnej autorki kryminałów, Agathy Christie. Przez 11 dni nie było wiadomo, gdzie jest, co wywołało lawinę spekulacji. Na Wyspach zawrzało jeszcze bardziej, gdy niespodziewanie się odnalazła. Tajemnicze okoliczności całej sprawy rodzą pytanie: co wydarzyło się naprawdę?
-
Zostawiła mięso na obiad, jakby miała zaraz wrócić. Gdyby nie oprawki okularów, córka by jej nie rozpoznała
Jolanta Brzeska była uparta. O swoje racje potrafiła walczyć jak lwica. Kiedy kamienica, w której mieszkała, trafiła w ręce nowych właścicieli, a czynsz zaczął rosnąć, założyła z sąsiadami Komitet Obrony Praw Lokatorów. Zaczęły się groźby, a opłaty dalej rosły, dlatego z budynku przy ul. Nabielaka wyprowadzili się wszyscy. Wszyscy oprócz niej. Czy to dlatego zginęła w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach?
-
Dwóch mężczyzn czyhało jedynie na jej posag. Żaden nie zdołał położyć na nim ręki
Pierwsze małżeństwo księżnej Woronieckiej zakończyło się rozwodem po zaledwie kilku miesiącach. Kolejny partner Zofii miał być idealny, ale nie dotrzymał wierności narzeczonej. Próba zerwania zaręczyn skończyła się dla niego tragicznie. Zofia strzeliła w jego kierunku siedem razy.
-
Myła podłogę w kuchni, gdy zobaczyła dziwną plamę. Skuła posadzkę, ale "twarze" i tak wróciły
Wszystko zaczęło się od zwykłej plamy na podłodze domu Marii Gomez. To, co początkowo wydawało się przypadkowym zabrudzeniem, szybko przekształciło się w coś, co fascynowało nie tylko zwykłych ludzi, ale też media, pseudonaukowców i badaczy. "Twarze z Belmez" okrzyknięto "najbardziej znaczącym parapsychologicznym wydarzeniem stulecia". Do dziś nie wiadomo, w jaki sposób powstały.
-
Andrzej poszedł do klubu, żeby świętować swoje imieniny. Do domu już nie wrócił
20-letni Andrzej Krzysztofiak chciał iść na studia, ale nie zdążył zrealizować tego marzenia. Zginął niespodziewanie, w dniu swoich imienin. Ten dzień był dla jego rodziny punktem zwrotnym i początkiem długiej batalii o sprawiedliwość. - Nie chodzi nam o zemstę. (...) Nikt przecież nie życzy zabójcy śmierci, tylko adekwatnej kary - mówiła bratowa zmarłego.
-
"Ta sprawa jest przykładem, jaką tajemnicą jest ludzka psychika". "Zabójca z ogłoszenia" nie miał skrupułów
"Zabójca z ogłoszenia" przez dłuższy czas skutecznie ukrywał się przed sprawiedliwością. Analizując zachowania mężczyzny, psycholożka doszła do wniosku, że sprawca odbiera ludziom życie, żeby dostarczyć sobie emocji. Odczuwał przyjemność, pogrywając z policją, dlatego na miejscu zbrodni zostawiał zakrwawione noże. - Nie zabijał dla rabunku czy uzyskania korzyści materialnych. Dopuszczał się najcięższych zbrodni, aby poczuć przypływ adrenaliny i rozładować napięcie psychiczne - mówił o mordercy psycholog sądowy.