-
Przychodzę do pracy jako pierwsza.Wlewam wodę do czajnika ciut więcej niż połowę.Woda gotuje się a ja zajmuję się czymś innym np.logowaniem do systemu.Przygotpwuje kubek z kawą dla siebie,z zieloną herbatą dla drugiej sekretarki,z czarną herbatą dla pielęgniarki -A.Wchodzi pielęgniarka -B,rozkłada
-
Opiekuję się kotami i domem siostry, a ona ma taką sąsiadkę, z którą się odwiedzają nie na popołudniową kawę, ale na śniadania lub obiady. Ja też ją poznałam i już 4 razy wspólnie jadłyśmy, dwa razy u niej. Dziś zostałam ugoszczona jajkami i kiełbaskami gotowanymi razem. Zjadłam tylko jajko, które
-
Nie gotowałem jajek od wieków, wybierałem jajecznicę. COś mnie wzieło na jajka na miękko. Za pierwszym razem na twardo. Za drugim razem na twardo. Trzecie już pilnowane od zapalenia gazu i tez na twardo. Zamieniły się parametry gazowe.
-
Mieszkam sama pracuję zdalnie max godzinę dziennie i nie umiem się zmusić do gotowania. Biedronkę mam pod nosem ale jsk kupię paczkę mięsa to jem to przez trzy dni i w końcu nie mam ochoty. Młodą kapustę jem przez tydzień. Kończy się na gotowych pierogach lub naleśnikach gdzie teraz jest tyle
-
Byleby nie była umyta wodą z gotowania kiełbasy z jajkami 🤣
-
> Jak się zachować? Ja bym pielęgniarce B powiedziała, że mój kubek był pierwszy w kolejce i proszę pielęgniarkę B o włączenie wody do mojej kawy i jej zalanie. Wtedy będzie musiała stać przy tym czajniku i pilnować wody. Pomysły z gotowaniem całego czajnika, gdy wiemy, że potrzebna będzie tylko
-
> Czyli we wspólnej kuchni, we wspólnym czajniku, wiedząc, że chętnych do picia o tej samej porze są 4 osoby, wstawiasz wodę dla osób trzech? Autorka wątku nie musi gotować wody dla wszystkich. Gotuje dla tych, dla których chce. Ona tam chyba nie pracuje jako kawiarka?
-
procedura z gotowaniem??? wy po te wode chodzicie do studni, potem zbieracie chrust i rozpalacie ognisko? to stój przy tej wodzie i zalej, ile to trwa 2 min? a jezeli zawsze zabranie na jeden kubek, to dolej tyle, zeby wystarczyło na 4. a nie mozecie dostac dystrybutora wody?
-
weronika_ozankowa napisał(a): > Widać, że na gotowaniu znasz się jak świnia na gwiazdach. To był sos z mięsem, > czyli mięso już pokrojone. Były tam kawałki mięsa były za duże, żeby je wepchnąć do buzi.
-
Jestem u siostry, sama w jej domu, one się przyjaźnią, odwiedzają, więc nie zamknę się przed nią i nie będę unikać, bo poza jej niehigienicznym gotowaniem, jest bardzo fajna. Nic, po prostu nie będę jeść tego co mi nie odpowiada.