słodycze

Więcej o:

słodycze

  • Sennik: słodycze

    Jedzenie słodyczy - czekające nas powodzenie, spokój, radość, ale i ostrzeżenie przed fałszywymi pochlebstwami w naszym otoczeniu. Chowanie słodyczy, ukrywanie słodyczy - dopuszczamy się czynów i zachowań, które nie do końca tworzą nasze dobre imię i prawdopodobnie są sprzeczne z przyjętymi normami

  • Słodycze na halloween nie dla zwolenników Obamy?

    W halloween wszystkie amerykańskie dzieci mogą liczyć na bardzo dużo słodyczy. Czy na pewno? Okazuje się, że czasem wspieranie jednego z kandydatów na urząd prezydenta może bardzo przeszkadzać... Mieszkająca w Detroit Shirley Nagel jest zwolenniczką Johna McCaina. Wspiera tego kandydata

  • Słodycze, których już nie ma

    Pod koniec lat 80 na dobranockę jeszcze musiały wystarczyć "Przygody wróbla Ćwirka", ale w Peweksach, i paczkach świątecznych można było już znaleźć gumy balonowe Donald. A w nich, rysunkowe perypetie bohaterów Disneya. Absurdalne historie Pluta, czy Myszki Miki dawały potwierdzenie naszym

  • 3-latek wstał w nocy i... poszedł do sklepu po słodycze

    3-letni Brytyjczyk Max McGrath miał wielką ochotę na coś słodkiego. Pojawił się tylko jeden problem: był środek nocy i rodzice spali w najlepsze. Okazuje się, że nic nie jest w stanie zatrzymać spragnionego słodyczy dzieciaka. Max postanowił samemu przejść się do sklepu - nie przeszkadzały

  • [A PAMIĘTASZ JAK...?] Słodycze, których już nie ma. Część druga

    . Podobnie jak tanie papierosy w zaufanych kioskach i te można było kupować na sztuki. Tych, którzy zainwestowali w paczkę zazwyczaj szybko obsępiali koledzy. Ptyś, lody Bambino, Kukuruku, guma Turbo - słodycze, których już nie ma >>> [A PAMIĘTASZ JAK...?] Koszmarne zabawki, które kochaliśmy w latach 90. >>

  • Cukiernia sprzedawała halucynogenne słodycze

    23-letni właściciel sklepu położonego w modnej, słynącej z bujnego życia towarzyskiego dzielnicy Berlina, Prenzlauer Berg, został zatrzymany pod zarzutem handlu narkotykami. Nie był jednak przemytnikiem, ani bossem mafijnym. Zakazane substancje sprzedawał w... słodyczach! Policja wyjaśniła, że w

Wypowiedzi na forum o:

słodycze

  • Mogę jeść słodycze

    Zawsze od Bożego Narodzenia nie jem słodyczy. Teraz akurat pierwszego staję na wadze atu waga moja poniżej zimowej normy. Więc mogę je jeść. Tak zawsze wszyscy się objadali słodyczami a ja się tylko patrzyłem. A teraz ja też. A dużo ich jem

  • Ile na słodycze?

    Męczą mnie wydatki na słodycze. Wydaje na nie średnio 250 zł na miesiąc. Codziennie jakiś batonik do szkoły + jakieś ciastka typu herbatniki lub paczek czy drożdżówka. Do tego dwa razy w miesiącu ciasto. Jakieś lody. Od czasu do czasu chipsy. Ale to max raz w tygodniu. Dziecko pije tylko wodę wiec

  • Słodycze...

    Lubię słodycze, nie wszystkie, ale lubię, bardzo. I to one i moja do nich słabość utrudniają mi zgubienie tych paru kilogramów, jakie chciałabym stracić. Czy są tu emamy, które poradziły sobie z tą smaczną, ale zgubną skłonnością? I jak?

  • Re: Mogę jeść słodycze

    A ja porzuciłem właściwie wszelkie słodycze, cukier i nawet ksylitol. Jem tylko gorzką czekoladę w małych ilościach ?

  • Re: Mogę jeść słodycze

    Cukru w zasadzie nie używam od 30 lat. nie licząc w pracy oraz w knajpie hotelu bo tam zapłaciłem. Ale słodycze jem na potęgę

  • Re: Ile na słodycze?

    Nie mam budżetu na słodycze, nie podłączam tego. Dziecko od nas do szkoły dostaje pełnowartościowe jedzenie, drobne słodycze kupuje sobie sama z kieszonkowego. W domu jemy słodycze różnie, czasem codziennie a potem przerwa kilka dni, w lecie lody prawie codziennie. -- Error 404

  • Re: Ile na słodycze?

    U mnie odwrotnie. Moje nastolatki nie jedzą słodyczy wcale bo niezdrowe ? ja walczę, bo też pewnie z 200 wydaję na słodycze dla siebie.

  • Re: Ile na słodycze?

    Masz rację, słodycze są drogie. My na słodycze wydajemy około 50 zł miesięcznie. Oboje z mężem jesteśmy cukrzykami i słodyczy nie jadamy, syn nastolatek ograniczył bardzo węglowodany - żadnych batoników do szkoły, żadnych drożdżówek i innego świństwa. Kupuję mu czasem kawałek ciasta w dobrej

  • Re: Ile na słodycze?

    No właśnie nie, wyglada na to że mój jako nieliczny ma jakieś kupne słodycze czasem. Reszta klasy to jakiś nurt pożywnych jagielników. Moje dziecko jadłoby słodycze codziennie gdyby nie miał matki, która na to nie pozwala.

  • Re: Ile na słodycze?

    Do szkoły jabłko/gruszka. W domu słodycze nie codziennie, ale są: płatki śniadaniowe, lody, galaretki, krem kakaowy do naleśników, miód. Ja jem najwięcej słodyczy ( czekolada!), ale więcej niż 150 zł miesięcznie nie wydaję :)